Przenosiny

niedziela, 10 lutego 2013

POWITANIE WĘŻA I SKARPETKI MĘŻA

***Powitanie Węża***
Jakoś tak się składa, że podsumowań ilościowych dokonuję pierwszego stycznia, ale do tych jakościowych zabieram się w Chiński Nowy Rok, kiedy już euforia świąteczna opada i łatwiej o realne podsumowanie.
Zajrzałam sobie do baaaardzo długiego wpisu, który powstał na początku Roku Smoka i dziś mogę powiedzieć - to był intensywny, ale bardzo dobry rok. Życie głównie galopowało, ale we właściwym kierunku i bez przeszkód. Nie stało się nic tragicznego ani nawet nic złego. Za to dobrego i bardzo dobrego - sporo. W wielu sprawach udało nam się wyjść na prostą. Za ten rok jestem Opatrzności bardzo wdzięczna.
Dziś zaczynamy Rok Węża - i niech Wam się szczęści w nowym, syczącym roku!!!
A w ramach świętowania...

 ... puzzle w chińskich klimatach. Zaledwie 2000 elementów, ale zabawa przednia. 

***Skarpetki dla męża***
Udało mi się skończyć wczoraj wieczorem. Poprosiłam grzecznie o ostateczną przymiarkę, czy nie za ścisło zamknęłam oczka (nie za ścisło :)))). Po czym poleciłam Ślubnemu skarpetki zdjąć, żeby się nie rozciągały, obkłaczały i takie inne, bo przecież zdjęcia to dopiero rano. Ślubny nawet nie kwęknął. 
Ale za to rano pozwoliłam na położenie nóg na stole... stoliku kawowym :)))

Robione ściągaczem z prawych oczek patentowych. Ciepłe jak kaloryfer, ale nie milutkie w dotyku, bo w składzie głównie prawdziwa, żrąca wełna.


***Zdjęcie, co zawęża***
W komentarzach pod prezentacją Żakiecika Agata poprosiła o zdjęcie tego, jak wygląda z bliska taśma przy dekolcie. Proszę bardzo, trochę nieostre (ten granat fatalnie się fotografuje przy pochmurnej pogodzie),  ale jest - zawężona perspektywa:


***Impreza potężna***
Skończony Żakiet oznacza, że połowa planu krawieckiego wykonana i czas na Projekt, Który Ma Coś Udowodnić. Na razie kwestia tego, co ma udowodnić, niech zostanie tajemnicą. Ale pokazywać mogę do woli. A zatem oto papierowy wykrój na tle materii:

Bardzo mnie bawi, że każdy kawałek papieru jest "rozdziawiony" rozcięciem :))) Przy czym rozdziawienie przodu i tyłu wynika z tak skonstruowanych zaszewek. Natomiast rozdziawienie rękawa to wynik tego, że w oryginalnym projekcie Burdowym był rękaw z dwóch części i wąski jako ten chiński wąż. A ja chcę rękaw z jednego kawałka i szeroki na dole. Ale nie chciało mi się przerysowywać pełnej formy, tylko skleiłam, a linie na dole uzupełnię już na materiale - leniwam...

***I kot...***

I uwierzcie, że jeszcze kilka sekund wcześniej darł ryło aż miło, dając nam do zrozumienia, że się nudzi jak mops i należy się nim zająć.

60 komentarzy:

  1. No to ślę ,życzenia żeby ten trwający rok okazał się jeszcze lepszy!!! I cudowniejszy!! A puzzle fajowe - chyba nie ma nie fajnych puzzli :) w sumie , ja generalnie jestem maniaczką puzzlową. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wszystkiego dobrego dla Ciebie! Ja jestem sezonową maniaczką puzzlową, ale jak mnie złapie, to długo nie puszcza :))

      Usuń
  2. To Ty jeszcze masz czas na puzzle!!! Sssssss przyznaj sie, ze masz sposob na rozciaganie czasu ssssssss.
    Milo slyszec (tutaj czytac), ze ktos nie narzeka a jest wrecz zadowolony, ciesze sie, ze miniony rok byl dla Was laskawy. Zaslugujecie na to...tak mysle.
    I prosze nie sciemniac, ze Kocio "darl ryja", przeciez to koci aniolek i napewno nie ma ryja a sliczna mordeczke. Ta zniewaga krwi wymaga Moja Pani.
    Fajne skarpetki, moj Szanowny zamowil rozniez dla siebie...podkolanowki w kolorze naturalnym z welny szetlandzkiej, ktore bedzie zakladac przywdziewajac swoje "kraty rodowe". Maja byc dosc cienkie zeby dobrze wygladaly jego spacerowkach przykrytych kiltem tylko do pol kolana hahahaha. A tak pol zartem pol serio, to moj facet ubrany w kilt wyzwala we mnie (i nie tylko we mnie, kolezanki czuja podobnie hihi) moja "meska" nature...poluje zeby mu podniesc ten kilt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę, to nie mam, kradnę ten czas :))) I mam wyrzuty sumienia, że nie robię czegoś innego, ale co tam, czasem trzeba zrobić coś dla czystej przyjemności.
      Tobie i Twoim bliskim też wszystkiego najlepszego na kolejne miesiące!!!
      I kocio aniołek drze ryja/mordkę/paszczę, jak zwał, tak zwał, ale dźwięki potrafi wydawać donośne.
      Iiiiii ja mam za jakiś czas urodziny i będę Cię zaklinać na wszystkie znane nieświętości, żebym w prezencie dostała zdjęcie Twojego szanownego małżonka w kratach rodowych i podkolanówkach żoninych!!!

      Usuń
  3. Skarpetki super :) Nowy projekt zapowiada się bardzo ciekawie.
    Twoja doba to chyba faktycznie z 48 godz ma... kiedy ja ostatnio puzzle w ręku miałam?... hmmm... to w innym życiu być musiało ;)
    No i wszystkiego dobrego w nowym, wężowym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochwały dla skarpetek. A puzzle może zafunduj sobie i w tym życiu :) Od czasu do czasu to naprawdę świetna zabawa, dla dużych dzieci też :))
      I wszystkiego dobrego!!!

      Usuń
  4. No to ja również życzę wszystkiego co najlepsze! Skarpetki super! Takie typowo męskie :) No i bardzo mnie zaciekawiłaś tym rękawem i w ogóle wykrojem pociętym z każdej strony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie też niech się szczęści!!!
      A wykrój mam cichą nadzieję zamienić na gotowy uszytek w ciągu maksymalnie dwóch tygodni.

      Usuń
  5. Skarpet męski bardzo....do nogi :))

    Ale zaciekwaiłas mnie tymi rozcięciami, czyżby jakaś czarodziejska bluzeczka się szykowała :))?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i nóż męża :)))
      Bluzeczka się szykuje, owszem, a czy magiczna? Mam nadzieję :)

      Usuń
  6. Och, wiem jak koty potrafią się dopominać o uwagę. Nasza jedna jest raczej milcząca, ale uparta, gdy ma ochotę na pieszczoty, to nieważne czym aktualnie jest człowiek zajęty - wszystko trzeba odłożyć i się kociem zająć. Druga za to bardzo lubi sobie pogadać. Trzyma się na dystans, ale gdy się znudzi samotnością, to przychodzi i zagaja, i też nieźle potrafi zawalczyć o względy:)

    Skarpetki świetne! Fajny wełniany melanżyk:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały potrafi dać do zrozumienia, że trzeba mu poświęcić więcej uwagi. Głośno i dobitnie!!!
      Skarpetki takie męskie :))) Melanż idealny dla faceta.

      Usuń
  7. Skarpetki pierwsza klasa:] ja to w takich bez kapci bym mogła śmigać. Wykrój chyba na bluzeczkę jakąś dopasowaną ale taką elegancką bo widze tkaninka to welur, aksamit?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślubny ma zamiar śmigać w nich bez kapci :)))
      Bluzeczka raczej dopasowana i materiał z włoskiem - brawo za spostrzegawczość!!!

      Usuń
  8. Nie leniwaś tylko praktycznaś, po co tracić czas na niepotrzebne działania krawieckie, skoro można się bez nich obyć! *^o^*
    Co zrobisz z puzzlami jak już ułożysz obrazek? Rozsypiesz na elementy i do pudełka czy oprawisz i powiesisz? (moja znajoma miała mnóstwo takich puzzlowych obrazów)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze jedno wytłumaczenie - oszczędna :))) Żeby papieru nie marnować :))
      A ułożone puzzle zostawię na kilka dni, pocieszę oko i z powrotem do pudła. Pewnie je komuś oddamy lub wymienimy się, bo ja do raz ułożonych nie wracam.

      Usuń
  9. Rzuć hormonem ,co to tak Tobą nosi! Ja też chcę! Bądź ludziem no...
    Za Tobą pracowity rok,i jakoś pewność mam,że w tym nie zwolnisz ;)I,że będzie conajmniej równie udany.
    A! I nie łżyj,ze kocio umie drzeć ryja. Te oczy...sama łagodność & cierpliwość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam wszyscy mówią, że my miłością żyjemy :))) Może to właśnie to!
      A łagodność kocięca drzeć ryja przecież może, w łagodności mu to nie przeszkadza :)))

      Usuń
  10. aż mnie drapie coś, żeby dowiedzieć się, co kombinujesz z tymi formami z papieru ;)
    Koty to jednak mają te płuca o solidnej pojemności... ostatnio młoda właśnie ćwiczy naszą wieczorną odporność na wrzaski. Na szczęście jako ledwo odrośnięty od ziemi wypierdek nudzi się na tyle szybko, że mamy co najwyżej ubaw przed snem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bluzeczkę kombinuję, z szerokimi rękawami.
      I zazdroszczę kota, co się nudzi darciem paszczy. Mały się nie nudzi...

      Usuń
  11. Oj widzę, że znowu będziesz wystawiać na próbę naszą cierpliwość dawkując nam nowy projekt po kawałeczku :)
    Skarpety mężowe fajowe, a ja właśnie kończę trzecią parę. I przez te twoje skarpety zupełnie nic nie szyję, bo tak mnie druty wciągnęły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że kolejny raz, kiedy projekt zobaczycie, to będzie już gotowiec!
      Do szycia wrócisz, spokojnie. Na razie ciesz się drutowaniem :))

      Usuń
  12. O roku węża nawet nie wiedziałam! Puzzle! - ja też chcę! Nawet mam jakieś w domu, ale niestety muszę poczekać aż mi latorośl pozwoli na zabawę.... A kotek drze ryja? Ty na szczęście moich facetów nie słyszałaś podczas zabawy...To jest hardcore!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, jak to dobrze odwiedzać szalonego bloga, nawet Nowy Rok można co najmniej dwa razy obchodzić :))
      Latorośl szybko urośnie, zobaczysz, będziesz miała za chwilę pomocnika, a nie przeszkadzacza.
      Iiiii nie słyszałaś Ślubnego bawiącego się z Małym... oni się ganiają, a Ślubny zachęca Małego werbalnie, żeby szybciej biegła, a Mały grucha radośnie :)

      Usuń
  13. Oby syyyyczący rok był nie mniej ekscytujący i intensywny!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego samego w drugą stronę, niech się wiedzie w Roku Węża!!!

      Usuń
  14. Z doświadczenia wiem, że gryzące skarpety są baardzo ciepłe i to gryzienie jakoś stopom nie szkodzi :)
    Oby wąż okazał się równie pomyślny dla Was co smok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla Ciebie również. Ślubny tez na gryzienie nie narzeka. Wyjątkowo :))

      Usuń
  15. puzzle nie dla moich oczu, skarpetki jak żrą,to też odpada, ale ciekawa jestem co tam nowego tworzysz?!:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekty twórczości maksymalnie za dwa tygodnie, może szybciej.

      Usuń
  16. Ach, dziękuję bardzo! Mistrzostwo, no...
    Puzzle uwielbiam, taki wspaniały zjadacz czasu... ale jak układam, to potem się wkurzam, że w tym czasie tyyyylu oczek nie przerobiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Ma to samo z puzzlami, wyrzuty sumienia, ale przynajmniej książek słucham w trakcie.

      Usuń
  17. Ty się ciesz, że on tylko się drze w niebogłosy bo moje 40 kilowe cudo jak mówi bawimy się to nie ma opcji nie, nos masz tyle razy pod pachą ile tylko można a jak to nie pomaga to po prostu włazimy całą swoją skromną osobą na panią która waży prawie tyle co on i to się nazywa szczęście. Roku cudownie sssssyczącego i Wam i Nam życzę.
    A kiedy Ślubnemu w te skarpetki mięciutką flanelkę wszyjesz, żeby nie dryzły - kończyny dolne obute w skarpetki na stoliku kawowym prezentują się bardzo, bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, co to znaczy, kiedy byłam dzieckiem mieliśmy owczarka podhalańskiego :)
      Tobie też dobrego, pozytywnego roku!
      A Ślubny na żartość skarpetek nie narzeka, więc nie muszę chyba wszywać. Wytrzyma :))

      Usuń
  18. Podziwiam, co za pracuś! Tyle robótek ręcznych druty, szycie, puzzle i tyle przeczytanych ksiazek w roku (tu robie wielkie oczy)Podziw!!Ja gdybym nic nie robiła tylko czytała nie wiem czy rok by mi wystarczył na przeczytanie tylu pozycji co ty.
    A co do skarpet - superowe. Czy oczko patentowe jest lewe i prawe i jak robiłas piętę? tak jak na filmikach? Aha no i czy wzór ma znaczenie na to czy skarpetka będzie bardziej lub mniej grzała? Wzór warkoczowy jest cieplejszy niż zwykły? A oczka patentowe od normalnych? Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam lewe/prawe (jak ściągacz), ale w okrążeniach nieparzystych oczka prawe robiłam jako patentowe (tak jak w wąskim warkoczu w skarpetkach). Pięta też takim ściągaczem, przy dodawaniu oczek z powrotem pilnowałam, czy oczko dodane ma być prawe czy lewe. Ale w razie czego można piętę prawymi.
      Co do grzania, to wzór na grzanie nie wpływa, ale wpływa na grubość skarpetki w dotyku, na mięsistość. Wzór ściągacza sam z siebie w dotyku pogrubia dzianinę, a jak to jest jeszcze połączone z prawymi oczkami patentowymi, to robi się bardzo mięsista robótka.

      Usuń
  19. Och! Jak ja lubie puzle! Wlasnie przypomnialy mi sie ferie zimowe w Lodzi i ukladanie puzli z kuzynem... Potezne byly, a na noc zakrywalismy je dywanem. Ja dzis wreszcie skonczylam moje skarpetki ( zdjecia jutro) i juz macham kolejna pare:-) co prawda nie takie doptacowane jak Twoje i troche dziurawe i rozlazle, ale moje:-) oj zaraz tam leniwa! Moja Babcia byla krawcowa i nie pamietam zeby kiedykolwiek robila jakis wykroj papierowy - nawet na materialach nie rysowala linii tylko zaznaczala na brzegach szpilkami, jakies punkty rysowala i ciela na zywca:-) czekam niecierpliwie na to co Ci wyjdzie z tego wykroju:-) pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia doszły, już dołożyłam do Galerii Sławy. Cudne! i pierwsze różowe :)))
      Babcia była chyba krawiecką czarodziejką, zazdroszczę jej pewnej ręki i oka. Ja jednak papierowe wykroje robię, choć jak widać, czasami szczątkowe :)))

      Usuń
  20. Z miny Małego widać, że przed minutą była wścieklizna. Znam to skądś. Skarpety fajne. I mnie pierwszy potworny zewłok zrobiony. Drugi się nawet zaczął. Także jest dobrze :) Wielkie dzięki za lekcje.

    I szczęścia w nowym roku... :) A co! Stać mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po latach życia z kotem można odczytać z miny, co się działo, dziej, będzie działo :)))
      Proszę bardzo, cieszę się, że tyle osób wzbogaciło się o skarpetki :)
      Tobie też wszystkiego najlepszego w syczącym roku.

      Usuń
  21. Lubię tego Twojego Kota - widać, że "charakterny", a jak napisałaś, że trzeba było się nim zająć, to mi się przypomniała pewna fraza : "Pies ma swojego pana, a kot personel" ;) Samego DOBRA w Roku Węża!!! P.S. A do kiedy można przysyłać zdjęcia "razem-petek"?, bo mi zejdzie dłużej, niż zakładałam :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powiedzenie ma w sobie wiele prawdy :))) Kot zwierzę niezależne i dumne, żeby nie napisać "z fochami" :))
      A zdjęcia czegokolwiek razem-robionego można przysyłać cały czas. Nie ma żadnych granic czasowych.
      I Tobie też dobrych kolejnych dwunastu miesięcy!

      Usuń
  22. twój kocio to król miny typu foch:)))) cudny jest:))

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawa jestem co powstanie z tych "pociętych" form:) a przy okazji mam do Ciebie pytanie z racji tego, że jesteś wytrawną krawcową:)))( wiem że się podlizuję ha ha ha ) w filmie pt: Diabeł ubiera się u Prady główna bohaterka ma w pewnej scenie takie śliczny zielony dwurzędowy płaszczyk z futerkowym kołnierzem i moje pytanie brzmi: czy spotkałaś może kiedyś w jakichś publikacjach wykrój takiego płaszcza? ono jest świetne ale mi się nie udało do niego dotrzeć pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to, jak podlizywanie się :) Płaszczyk znalazłam, obejrzałam, dość klasyczny krój, więc coś podobnego na pewno gdzieś się znajdzie. Jak mi się, rzuci w oczy, to dam znać, gdzie to było.

      Usuń
  24. Skarpety rewelacyjne,muszę się przyznać,że z niecierpliwością czekam na niebieski sweterek.Za każdym razem odwiedzam bloga z ciekawością,czy zdjęcia już się pojawiły.Jeszcze nie więc cierpliwie czekam dalej.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi się ten niebieski, powoli, bo koncepcja wykończeń trochę się zmienia w trakcie. Sprawdzam, kombinuję, ale chyba już wiem co i jak :))) Do końca weekendu powinien być...

      Usuń
  25. Wszystkiego naj... w Wężowym Roku
    Mężowskie skarpety super (u mnie dopiero jedna i paluszki drugiej)
    Puzzle uwielbiam, też jestem w trakcie układania,
    a w bocznym pasku widzę, że teraz to będziecie mieć spoooooro zabawy (ja mogę układać takie z którymi się mieszczę na stole, bo jak kiedyś próbowałam układać na podłodze to pies mi zeżarł kilka kawałków)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie również, niech pozytywnie syczy!!!
      Za pochwały dla skarpet męskich eleganckich dziękuję.
      I tak, dobrze się dopatrzyłaś, będę miała duużo radochy. I znając brak zainteresowania Małego tym, co nie jest jego zabawką, to nie powinny mi ginąć elementy :)

      Usuń
  26. Skarpety super, niech grzeją stopy i się dobrze noszą !
    Ja swoje razempetki ukończyłam wczoraj w nocy, miałam ogromną nadzieję, że dzisiaj zrobię zdjęcia.....no właśnie...nadzieję...po wczorajszym treningu dzisiaj chodzę jak paralityk, każdy krok to wyzwanie i kwiczę przy każdym ruchu, a moje mięśnie mnie nienawidzą :)))) Pewnie jutro podeślę zdjątko jak tylko będę mogła samodzielnie ustać przez 5 minut i mięśnie nie odmówią mi posłuszeństwa :)

    A kocio jak zawsze prezentuje się booosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak ból mięśni po treningu :))) Boli a człowiek się cieszy :)))
      Skarpetki poczekają na zdjęcia, aż będziesz sprawna.

      Usuń
  27. niech i ten wężowy Rok przyniesie same dobre i szczęśliwe dni:)
    skarpety są świetne (ja jeszcze się za swoje nie zabrałam:(
    ale już niedługo, już za chwilkę......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Tobie również! A skarpetki poczekają chwilę na zrobienie, zima jeszcze się nie kończy.

      Usuń
  28. .... i kot co się spręża... ;))))
    ...tylko nie wiem czy już przed, czy po darciu japy :)))
    W tym wężowym roku życzmy sobie, alby przebiegał nam co najmniej tak samo lub bardziej kreatywnie :))
    Świetne skarpetki :)) I ciekawe, czym ten projekt będzie... :)) Ja musiałam swoje wszystkie szyciowe plany przekierować w kierunku przeróbek rzeczy już posiadanych... Uściślając: całego MNÓSTWA rzeczy już posiadanych, dlatego na razie na szycie nowego mam embargo... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Mi rymu zabrakło :))))
      Tobie również wszystkiego najlepszego w syczącym roku.
      Moje szycie to będzie bluzka, to nie tajemnica.
      A przeróbki to nie jest to, co uwielbiam, ale z drugiej strony można sobie poszaleć.

      Usuń
  29. Szczescia w roku węża. Zajrzalam sobie w horoskopcotez ten rok moze przyniesc osobie spod znaku węża i... lepiej nie mowic. Zycze, zeby Wam przyniosl same dobre rzeczy.
    Ad rem- po skonczeniu corcinego swetro-sukienki wzielam sie za skarpety mezowskie, zajelo mi to dwa dni i oto kłębek wloczki stal sie razempetkami! Zdjecia do galerii podesle, jak sie obfoca w dziennym swietle. Dziekuje za swietny merytorycznie kurs, za wyjaśnienie zawilosci palcowo-piętowych i swietne towarzystwo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę w takim razie, żeby się nie sprawdziło. I mnie twierdzi, że to będzie rok odprężający... oby :)))
      Gratuluję wykonania mężo-skarpetek! Na zdjęcia poczekam, wiem, co pogoda potrafi zrobić nawet najlepszym kadrom.
      I proszę bardzo, a towarzystwo razem-robiących zawsze jest świetne :)

      Usuń