Przenosiny

piątek, 17 maja 2013

FORMY MAŁE I MNIEJSZE

Ostatnio tworzyłam sporo form małych i mniejszych, radość-dających, uśmiech-wywołujących. 

***
Zaczęło się od haftu, czarnego na niebieskim. Mam nadzieję, że gotowy produkt dotarł już do rąk Godlesi, której jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za cudowne prezenty. A ja prezentuję Bizantyjski Zestaw Użyteczny.

Trzy kawałki wyhaftowanej bawełny zamieniły się w igielnik i podusię na igły/szpilki/inne ostre przedmioty wbijalne.

Przy okazji przypomniało mi się, jaki szał panował kilka lat temu - wszystkie hafciarki wyszywały biscornu. Też wyszywałam, ale tylko jedna sztukę :))) A teraz z wielką przyjemnością wykorzystałam pomysł ponownie.

Godlesiu, niech Ci się dobrze igły w to wbija i sympatycznie kojarzy z Rogiem Renifera!

***
Małe formy miały też królicze zastosowanie. Nie pokażę ubranek "detalicznie", bo nie chcę zabierać radości ich pokazywania autorce bloga Moje Małe Rękodzieło, ale mogę dokonać prezentacji "hurtowej".

Są czapeczki z pomponami i bez, szaliczki z frędzelkami i bez, spódniczka, sweterki rozpinane i takie, których rozpiąć się nie da, a wszystko w rozmiarze... malusim :)))
I nadal twierdzę, że dawno nic mi nie dało takiej czystej radości dziergania, jak te zabawkowe drobiazgi. Genialny poprawiacz nastroju i sposób na nieskrępowaną twórczość.

***
I jeszcze mała forma z wczorajszego wieczora - bo przecież dla każdej porządnej dziewiarki wymiana telefonu wymaga przede wszystkim działań rękodzielniczych. Konfiguracją, ustawianiem, pukaniem po ekraniku niech się facet zajmuje, a ja mam inne priorytety - pokrowiec musi być.

***
A teraz priorytetem jest wykończenie Rudolfika, któremu brakuje jakieś 1 i 1/4 rękawa.

I jeszcze raz bardzo dziękuję za Wasze zaangażowanie w dawanie do zrozumienia, że Burda powinna mieć wyższy poziom testosteronu :)))

47 komentarzy:

  1. Hafcik cudny Godlesia pewnie z przyjemnością będzie w niego wbijała-:))))A za małe formy chylę czoła bo ja bardzo nie lubie takich maleństw brrr.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A małe formy pokochałam miłością czystą i bezbrzeżną.

      Usuń
  2. Jestem pod wielkim wrażeniem zestawu :) Fantastyczny!!! Oj długo bym mogła się rozpisywać, jak on mi się podoba! No i etui - przypomina mi, że musiałabym wymienić też swoje ;) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplementy "poduszkowo-igielne" :) A etui ja wymieniać nie chciałam, ale Ślubny zarządził wymianę mojego telefonu i nie było wyjścia.

      Usuń
  3. Przepiękny ten niebieski zestaw. Jak to zawsze bywa z uroczymi igielnikami nie wiem czy bym igłę wbiła żeby nie odbierać mu uroku ale może własnie na tym ten urok polega:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale igły w toto wbijać należy :)

      Usuń
  4. No właśnie... pokrowiec na telefon muszę zrobić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Na szczęście to robótka "galopująca".

      Usuń
  5. to jak już będę w ciąży to wiem kogo poproszę o drobiazgi :) Wszystkie drobiazgi cudowne. Łącznie z kotem (chociaż na małego nie wygląda :)) W weekend zmieniam telefon i nie pomyślałam o pokrowcu! Dobrze, że mi przypomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj tylko znać! :))) Śliniaczki haftowane, kocyki... tyle możliwości :)

      Usuń
  6. Śliczny jest ten wzór, taki elegancki, a koraliki dodają mu jeszcze większego uroku. Podziwiam i pozdrwaiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koralików w oryginalnym wzorze nie było, ale od razu wydały się doskonałym dodatkiem.

      Usuń
  7. Wsio mi się podoba :) Ślicznościowe. Chyba się muszę za ubranka dla córy lali zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystuj, póki córka lalę posiada :)

      Usuń
  8. Piękne rzeczy zrobiłaś :) A co do ubranek to na pewno musiały Ci sprawić ogromną frajdę, szczególnie że takie mikroformy szybko się kończy i satysfakcja jest błyskawiczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeogromną frajdę!!! Szybkie, słodkie i bez ograniczeń :)

      Usuń
  9. O matko, ten hafcik powala na kolana! pięknie komponują sie kolory! wobec Twojego moje biscornu jakie zrobilam ostatnio wygląda mniej niż skromnie. A i tak zapominam go używać ;-)
    Kurcze, te małe ciuszki coś w sobie mają. Ciekawa jestem ich na ludziu, ekhm, kroliku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde biscornu jest piękne! Niektóre tylko bywają bizantyjskie, bo się haftująca zatrzymać nie potrafi :)
      A ciuszki na ludziu/króliku sukcesywnie będzie można oglądać u Mojego Małego Rękodzieła, tylko ona biedna musi teraz króliki uszyć w ilościach hurtowych :)

      Usuń
  10. Jesteś bardzo pracowita, tyle elementów garderoby wydziergać! *^v^* Rozumiem Twój entuzjazm co do tego rozmiaru, zrobiłam kiedyś sweterki dla lalek 11 cm, to było bardzo przyjemne doświadczenie (i rękawy się nie dłużyły w robocie... *^-^*).
    Haft piękny, co za precyzja! Haft jest rzemiosłem, którego nie mogę wykonywać podczas oglądania telewizji, już nawet dziergać się nauczyłam bez patrzenia na robótkę, ale z haftem tak się nie da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że robiąc te królicze sweterki cały czas myślałam o Twoich lalkach, że tam możliwości jest jeszcze więcej, bo charakter "modela" inny.
      I też przy haftowaniu wiele nie mogę :))) Audiobook jedynie wchodzi w grę.

      Usuń
  11. Przesliczny ten czarny haft, wzorek uroczy. Na pewno sie spodoba :)
    A ciuszki na kroliczkach beda wygladaly super
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że obie przesyłki sprawią wiele radości.

      Usuń
  12. Haft przepiękny :) Królicza garderoba zapowiada się z tego stosiku oszołamiająco!
    A w oczach Małego widać wyrzut pod tytułem: czy moja pańcia oszalała? tyle tego dla jakiegoś królika? dla obcego? poważnie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Mały to raczej ma syndrom - "czy to jadalne? czy to do zabawy?"

      Usuń
  13. U Ciebie to nawet te maleństwa idealne. Haft bardzo, bardzo. Przyznaję, że nie znam tej techniki. A pokrowiec... całkowicie w moim guście, wiec poliżę trochę monitor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje za pochwały. A haft to blackwork, czyli haft czarny i jest prosty, ale bardzo efektowny.

      Usuń
  14. Wszystkie dziergadła wygladają fajnie a marchewka była?:))) Pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja marchewkowa podpowiedź zaowocowała marchewkową czapą, bardzo długą z pomponem na końcu :)

      Usuń
  15. Haft piękny,Godlesia na pewno zadowolona.Takie maleńkie ubranka z pewnością wyglądają cudnie.Widać,że królicza garderoba różnorodna i kolorowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że obie adresatki będą zadowolone.

      Usuń
  16. obie formy i te małe i mniejsze są super, nawet małemu się podobają, mimo, że to dla konkurencji:):)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tworzeniu obu było przemiłym zajęciem.

      Usuń
  17. A Mały na tym zdjęciu to chyba zły , że mu pani nic nie zrobiła do noszenia tylko obcym robi? ( zresztą całkiem fajne rzeczy)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały na ciuszki "nie leci" :))) Jakbym królikowi mięso przygotowywała, to pewnie byłby wściekły, że nie dla niego :))

      Usuń
  18. haft niezwykły, taki magiczny...
    maleńkie wełniaczki wyglądają genialnie, aż się chce je zobaczyć na króliczych ciałkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciuszki będzie można pooglądać u Mojego Małego Rękodzieła zapewne już wkrótce.
      A blackwork - haft mnie zachwyca niezmiennie, cudownie efektowny.

      Usuń
  19. śliczny igielnik, mógłby być też piękną torebka, ale pewnie jako igielnik częściej będzie oglądany a powinien być oglądany ile się da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Torebka byłaby piękna. Zajrzyj do Brahdelt, haftowała jakiś rok temu podobną techniką (japońska odmiana) na jeansie i szyła z tego torbę - wyszła cudowna.

      http://www.friendsheep.com/2012/05/sashiko-i.html

      Usuń
  20. Ja tez nie mogę się oprzeć tym malutkim ubrankom - wielka frajda !

    OdpowiedzUsuń
  21. Małe jest piękne czyż nie???
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  22. Przecudny ten zestaw Bizantyjski! A te malusie ubranka - ach!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Igielnik przecudny, kochany az szkoda go uzywac hahahaha.
    Mina Kocia mowi, ze jemu tez przydalaby sie jakas kamizeleczka albo chociaz szalik, co Ty na to? Moze jakis azurek zeby futerko oddychalo hahaha.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hafciki super , a ubranka dla Rudolfika milusie!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. No niezła "kupka" ciuszków królikowych ci się wydziergała :) kolorki wszystkie takie śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. małe formy królicze po prostu fantastyczne!! aż czekam na pełną prezentację na modelach, tudzież modelkach:))

    OdpowiedzUsuń