Przenosiny

niedziela, 23 września 2012

TUBA RAZEM ROBIONA - część czwarta

W części czwartej zajmiemy się:
- zrobieniem podkrojów pach w przodzie,
- uzyskaniem pożądanego kształtu dekoltu,
- zszyjemy szwy na ramionach,
- wykończymy dekolt.


Po części trzeciej mamy na drutach gotowy tył. Nie zamykamy jednak żadnych oczek, ponieważ szwy na ramionach będziemy zamykać metodą zszywania ze sobą "żywych oczek" (grafting), a oczka, które staną się tyłem dekoltu też przydadzą nam się gotowe do użycia. Jedyne, co robimy, to zostawiamy sobie dostatecznie długą nitkę do późniejszego zszywania (na filmie zostawione jest troszeczkę za dużo - wystarczy około metra), zwijamy ją i zabezpieczamy sobie spinaczem biurowym lub klamerką do bielizny, żeby nam te zwisające metry nie wchodziły w paradę. 
Liczymy sobie jeszcze, ile oczek mamy ostatecznie na drutach na górze tyłu (przyda nam się to do ustalenia wielkości dekoltu z przodu - u mnie to 104 oczka) i... porzucamy tył.

Przenosimy się do przodu. Jednak zanim zrobimy choć jedno oczko, musimy zdecydować, jak nieprzyzwoity dekolt chcemy mieć.
Patrzymy na  obrazek poglądowy:

Najpierw głębokość dekoltu. Wiem, że z tyłu po zamknięciu sekwencji oczek na podkrój pachy zrobiłam jeszcze 60 rzędów robótki. Dekolt grzeczny to będzie taki, który zacznie się mniej więcej w połowie tej ilości rzędów (czyli po 30. rzędzie zamkniemy pierwsze oczka na ukształtowanie dekoltu). Jeśli ktoś chce mieć dekolt bliżej szyi, to może sobie to tego dołożyć maksymalnie 10 rzędów. Jeśli ktoś chce mieć dekolt bliżej pępka, to może sobie odjąć (i zaczynać na przykład po 20 rzędzie).
Ja się decyduję na dekolt grzeczny i będę robić go od 31. rzędu prawych oczek.

Szerokość dekoltu. Tutaj ustalenia są już bardziej standardowe. Bierzemy liczbę oczek, które mamy na końcu tyłu - czyli moje policzone 104 oczka (czyli szerokość tyłu pomniejszona o oczka zamknięte na podkroje pach z lewej i prawej strony). Dzielimy te oczka na pół: 104/2=52. To będzie całkowita liczba oczek zamkniętych na ukształtowanie dekoltu. Drugie 52 oczka dzielimy ponownie na dwa, żeby wiedzieć, ile oczek będzie na ramionach: 52:2=26.
(Jeśli ktoś ma nieparzystą liczbę oczek, to jedno "nadparzyste" oczko wciska w dekolt, czyli gdybym ja miała oczek 105, to zamykałabym na dekolt 53 oczka, a na ramiona dzieliła nadal pozostałe 52.)
Ale! 52 oczka to cała szerokość dekoltu, a my przecież chcemy mieć na dole ładne łuki, tak samo ładne jak przy podkrojach pach. A zatem i sekwencję zamykania oczek pożyczymy sobie z podkrojów pach. U mnie to było 4-3-3-2, czyli razem 12 oczek. 12 oczek z prawej plus 12 oczek z lewej, to razem 24 oczka potrzebne na ukształtowanie łuków dekoltu. A zatem całkowitą szerokość dekoltu 54 oczka pomniejszę o te 24 oczka i wyjdzie mi, że w pierwszym rzędzie zamykam 52-24 oczka, czyli 28 oczek na środku. 
To teraz to samo na rysunku poglądowym:


I jeszcze raz to samo w wersji filmowej:


To po długim wstępie teoretycznym łapiemy w końcu za druty i zaczynamy robienie przodu od ukształtowania podkroju pach.
Po pierwsze okazuje się, że nie mamy nitki z kłębka - dowiązujemy ja sobie na początku rzędu, przy czym zaczniemy od oczek lewych i rząd ten przerobimy cały lewymi (nic nie zamykając). Dopiero w następnym rzędzie (robionym prawymi) zaczniemy korzystać z sekwencji zamykania oczek do kształtowania podkroju pachy. 
Ta sekwencja to u mnie 4-3-3-2. Ale pamiętamy, że pierwsze 4 oczka zostały już zamknięte, a zatem na przodzie zamkniemy kolejne 3-3-2 oczka.


!!!Korzystamy z notatek zrobionych w czasie robienia tyłu i zaznaczamy sobie każdy kolejny zrobiony rząd, żeby na pewno uzyskać taką samą wysokość tyłu i przodu!!!

Po ukształtowaniu podkroju pachy robimy tyle rzędów prawymi, ile zdecydowaliśmy, żeby uzyskać pożądaną głębokość dekoltu - u mnie to jest 30 rzędów. W rzędzie 31. zaczynam kształtować dekolt.
Na wszelki wypadek jeszcze raz rysunek poglądowy:

I na wszelki wypadek te same wyliczenia w wersji filmowej:

I druga ich część:

Zamykam na samym środku 28 oczek. Oznacza to, że mam 104 oczka na drucie odjąć te 28 - pozostaje 76 oczek, czyli po 38 oczek z dwóch stron dekoltu.
A zatem mój pierwszy rząd kształtowania dekoltu będzie wyglądał następująco: 38 oczek prawymi - zamykam 28 oczek - 38 oczek prawymi.

Co filmowo wygląda tak:


Teraz będziemy się zajmować prawą strona dekoltu przodu i w każdym prawym rzędzie zamkniemy kolejne oczka z sekwencji kształtowania dekoltu (u mnie 4-3-3-2).
Każdy z robionych rzędów zaznaczamy sobie w notatkach, pamiętając, że całość przodu mam mieć określoną liczbę rzędów wysokości (u mnie 60 rzędów).

Po sekwencji oczek zamykanych na potrzeby kształtowania dekoltu robimy dalej prosto, aż do osiągnięcia określonej wysokości, takiej samej jak tył.

A później przenosimy się na drugą stronę dekoltu i tam zajmiemy się jego kształtowaniem, jak w odbiciu lustrzanym. Tym razem musimy zamykać oczka na stronie lewej i stajemy przed dylematem, czy zamykać pierwsze oczka (u mnie 4 oczka) już w pierwszym przerabianym rzędzie (czyli tuż po zamkniętych oczkach na środku dekoltu), czy zamykać je dopiero po przerobieniu dwóch rzędów (jednego lewymi i jednego prawymi, by mieć odstęp od tych pierwszych zamykanych). Zdecydujemy się ten pierwszy wariant, czyli zamykanie oczek od razu, na początku pierwszego rzędu.
Zamykamy w takiej samej sekwencji jak poprzednio i następnie robimy tą część dekoltu w górę tak, by osiągnąć taką samą liczbę rzędów co w tyle i po przeciwnej stronie dekoltu.



Czas na zszycie sweterka na ramionach. Będziemy zszywać, łącząc "żywe oczka", czyli bez zamykania ich, tylko prosto z drutu. Potrzebna będzie igła z dużym uszkiem, żeby nam nitka przeszła i spinacz biurowy. Spinaczem oznaczymy sobie na tle sweterka tyle samo oczek, ile mamy na ramieniu na przodzie (żeby wiedzieć, dokąd zszywać). U mnie spinacz ląduje po 26. oczku na tyle. Etap przygotowań oglądamy sobie tutaj:

Teraz będziemy zszywać. Proponuję najpierw spokojnie obejrzeć wszystkie filmiki pokazujące zszywanie. Pamiętamy, że zawsze łapiemy po dwie nitki - nitki sąsiadujące z oczek leżących obok siebie. Żeby nam się oczka przy zszywaniu nie przekręcały, to układamy je sobie na drucie "na płasko", co może sprawiać na początku trochę trudności, ale po pierwszych kilku oczkach będzie doskonale wiadomo, że patrzymy sobie na oczka tak, jakbyśmy chciały na nie spojrzeć od przodu (od góry) i wtedy na pewno nie zaczniemy ich zszywać przekręconych.
To głęboki oddech i bez paniki oglądamy, a później próbujemy na swoich sweterkowych ramionach. A jeśli ktoś nadal czuje się spanikowany, to robimy sobie dwa małe kwadraty z innej włóczki i na tych próbkach testujemy sobie, jak nam idzie i dopiero, kiedy jesteśmy uspokojeni, że to nie takie trudne, wracamy sobie do Tuby.

I jeszcze kilka oczek do zszycia i kończymy zszywanie, zabezpieczając nitkę na końcu:

I przenosimy się na drugie ramię. Żeby mieć na początku drutów odpowiednie końcówki robótki, oczka ramienia przodu przekładamy sobie na drugi drut (co widać jeszcze na poprzednim filmie) i postępujemy analogicznie do pierwszego zszywanego ramienia:


Zszywamy ramię do końca i zabezpieczamy nitkę. I teraz... mamy wprawdzie oczka tyłu dekoltu ciągle na żyłce, ale biegiem udajemy się w kierunku najbliższego lustra, bo to jest ten moment, kiedy w końcu możemy naszą Tubę przymierzyć (zdjęcia z przymiarek mile widziane :))) Uwaga na to, żeby nam w tym przymiarkowym entuzjazmie nie zjechały oczka z żyłki. 

Uradowane efektami przystępujemy do wykończenia dekoltu. Oczka z tyłu mamy już gotowe do przerobienia i od niech zaczniemy. Przerabiamy je na prawo, następnie nabieramy oczka na pionowym fragmencie dekoltu. Nie wbijamy się w każdy rząd i nie nabieramy na nim oczka (wyjdzie ich wtedy za dużo i dekolt zacznie nam falować). Zamiast tego działamy z przerwami, czyli nabieramy oczko na pierwszym rzędzie, nabieramy oczko na drugim rzędzie, trzeci rząd opuszcamy, nabieramy oczko na czwartym i piątym, szósty opuszczamy i tak dalej.
Przy przechodzeniu od oczek tyłu do oczek nabieranych pionowo staramy się, żeby nie powstała tam dziura, jak jej uniknąć oglądamy sobie na filmie. Na filmie zwracamy też uwagę na to, jak ważne jest dociągnięcie oczek (zrobienie ich bardzo ścisłych) przy przechodzeniu między kolejnymi sekwencjami oczek zamykanych na ukształtowanie dołu dekoltu.

Jak poprawnie nabrać ostatnie oczko oglądamy sobie na filmiku poniżej. Kiedy już mamy nabrane oczka na plisę, to przerobimy jeszcze dwa rzędy. Pierwszy prawymi oczkami na naszych standardowych drutach, natomiast drugi i ostatni przerabiany rząd to już przygotowanie do zamknięcia oczek. Czyli postępujemy tak, jak przy zamykaniu oczek na dole sweterka. Dobrze jest wziąć grubsze druty, by ten ostatni rząd miał luźno zrobione oczka (lub zrobić je bardzo luźno na tych samych drutach, co jest jednak trudne). 
Jeśli ktoś ma ozdobną plisę robioną na dole innym kolorem, to ten ostatni rząd luźniejszych oczek może też zrobić innym kolorem, wtedy będzie miał taki efekt, jak ja w szarej Tubie:

Filmowo śledzimy sobie ostatnie rzędy dekoltu tutaj:

Te luźne oczka zamykamy później szydełkiem, zaczynając od strony, po której nie ma nitki z kłębka.


Uwaga na zbyt ścisłe zamknięcie oczek dekoltu. Zanim obetniemy nitkę z kłębka, mierzymy, czy wykrój jest na tyle duży, że przechodzi nam przez głowę!!! Jeśli nie, czeka nas prucie ostatniego, zamykającego rzędu (tego zamykanego szydełkiem) i rzędu przed nim i zrobienie tego ostatniego "drucianego" rzędu na grubszych drutach niż poprzednio.
Jeśli wszystko jest ok, to zabezpieczamy nitkę, obcinamy i korpus Tuby mamy gotowy.


Jeżeli ktoś chce sobie zrobić bluzeczkę bez rękawów, to w tym miejscu wykańcza podkroje pach. Wykańcza je dokładnie tak samo, jak wykrój dekoltu, czyli nabiera oczka wzdłuż podkroju (w częściach pionowych korzystając z zasady, dwa rzędy nabieramy oczka, trzeci rząd przeskakujemy, w czwartym i piątym nabieramy, szósty przeskakujemy itd.). Następnie jeden rząd prawymi na normalnych drutach i drugi rząd prawymi na grubszych drutach (ewentualnie zmieniając kolor) i zamyka oczka szydełkiem.


My natomiast spotykamy się następnym odcinku, w którym będziemy szaleć zdobniczo i zaczniemy robić rękawy.

42 komentarze:

  1. Ty masz średnio nieprzyzwoity dekolt :) Jak zwykle serial na najwyższym poziomie i wciąż to takie miłe że poświęcacie tyle czasu i pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiadasz, że przyzwoity to jest tylko golf??? :)))))))))))))))))))))))

      Usuń
    2. Nie nie :)
      Piszę tylko że masz tak na wpół drogi od golfu do dekoltu pępkowego więc średnio. :)
      Wiesz, poza tym to ja kiedyś nie chodziłam w sandałach bo się wstydziłam więc nie wiem czy moja odpowiedź jest wartościowa :) hihihi

      Usuń
  2. Ło Matko i Córko! Jak dużo i jakie to skomplikowane! Wprawdzie jeszcze filmiki nie obejrzane, ale muszę najpierw potworki spać położyć i do dzieła....I kurcze - rządki tyłu muszę policzyć, bo oczywiście tego nie zrobiłam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasada części czwartej - Nie panikujemy!!! :)))
      Jak poczytasz i pooglądasz, to nie będzie takie trudne. A jakby co, to wiesz, gdzie pisać z prośba o pomoc.
      Rządki niestety musisz policzyć.
      I to się wydaje, że jest dużo, ale to tylko dlatego, że jest dużo różnych kwestii. Jutro wieczorem mi napiszesz, że masz skończone :) A z drugiej strony jest dwa razy więcej niż planowałam, bo może nam się ze Ślubnym w tym tygodniu nie udać spotkać, w celu kręcenia czegokolwiek :)

      Usuń
  3. Porzuć moja droga tę parapsychologię i zacznij za "piniondze" uczyć drutowania, szydełkowania i jeszcze innego -ania. Jestem pewna, że po Twoich lekcjach nawet leworęczny zacząłby pisać prawą ręką. Jesteś do tego stworzona. Pisz szybko o tych rękawach :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parapsychologii nie mam co rzucać, zwykłą psychologię zarządzania bym musiała... ale to chyba raczej nie do zrobienia, bo mi tu się właśnie nowy projekt rodzi.
      "Ania", w tym drutowania przecie uczę i to za darmo, więc chyba lepiej nawet :)
      A o rękawach będzie za około tydzień, może troszkę mniej

      Usuń
  4. Kiedy Ty znajdujesz na to wszystko czas...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarządzeni czasem mam opanowane do perfekcji :)

      Usuń
  5. Jakie piekne i staranne wykonczenie dekoltu. Faktycznie jestes stworzona do dzielenia sie swoja wiedza nawet analfabetom robotkowym. Chcialam dziergac razem z Toba ale zlamalam sobie prawy nadgarstek, (teraz stukam niezdarnie lewa raczka). Nie moge przebolec i odzalowac wiec tylko pilnie sledze Twoje poczynania i zazdroszcze, zazdroszcze, zazdroszcze ..
    Dziewczyno, gdzie Ty sie tego nauczylas. Ktos zaproponowal trafnie abys dawala odplatne kursy. Popieram te propozycje, tylko obawiam sie czy bedziesz jeszcze chciala za frico prowadzic ten wspanialy i pouczajacy blog. A tak a propos: z jakiej wloczki dziergasz ten sweterek i jakiej grubosci drutami? Oraz jaki rozmiar masz? Jeszcze tylko 3 tygodnie gipsu i tez mam nadzieje, ze bede mogla drutowac i nadrobic zaleglosci. Nawet w nocy snia mi sie Twoje lekcje (to juz chyba odchylka - nie uwazasz?). Pozdrawiam goraco, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby szybko minęły te tygodnie z gipsem i podziergasz sobie w ramach rehabilitacji i usprawniania nadgarstka :)))
      Dziękuję za komplementy i pochwały, znowu się zaczerwieniłam :))) A na pytanie, gdzie ja się tego nauczyłam - podstaw w domu, a później "wpadłam" w środowisko drutujących Rosjanek (Osinka) i nauczyłam się, że na drutach można poszaleć :)
      I spokojnie na życie zarabiam czym innym, a prowadzenie bloga jak na razie to jedno wielkie źródło radości, więc nie mam zamiaru Was żegnać (przynajmniej na razie :).

      PS. Współczuję, że Ci się takie "koszmary" śnią :))) (Jak mi się śni, że robię na drutach albo szyję, to się strasznie zmęczona budzę :))))))

      Usuń
    2. I jeszcze dane techniczna włóczki - Etamin (producent Madame Tricote). To jest włóczka akrylowa mająca wygląd jak kordonek i w zasadzie przeznaczona na szydełko, ale ja z niej robię i na drutach. A druty mam 3.25.

      Usuń
    3. Dzieki za reakcje.
      Zaslugujesz naprawde na pochwaly i o ile bedzie jakis konkurs na najlepszy blog instruktazowy, to chyba wszystkie Twoje fanki sie skrzykna i beda masalnie glosowac. Chyba sie powtarzam ale widac,ze masz dusze pedagoda z zamilowania:metodyke i dydaktyke lekcji masz perfekcyjnie opanowana. I zaczynasz od podstaw a to jest barzdo wazne!
      Ale ciekawa jestem jeszcze Twojego rozmiaru konfekcji:to pewnie 36 najwyzej 38? oceniam po zdjeciach. No i jeszcze Twoj wzrost. Przypuszczam, ze jestes dosc wysoka.
      Jak sie domuslasz chce po rehabilitacji "bezczelnie" zerznac Twoje wyliczenia oczkowo-rzedowe i wreszcie zaczac dziergac. Az mnie rece swierzbia.
      Dobranoc

      Usuń
    4. A przepraszam, umknęło mi. Na górze to ja mam rozmiar 40 i 177cm wzrostu.

      Usuń
    5. A to swietnie sie sklada: dokladnie tak jak ja. Moge kopiowac i sciagac Twoej wzorki, obliczenia itp.

      Usuń
    6. Jeszcze musisz robić oczka tak samo ścisło jak ja :)))) I to nie jest żart, jeśli robisz inaczej (luźniej, ściślej), to może się okazać, że wcale nie będzie pasować, niestety.

      Usuń
  6. Po prostu czapki z glow , za czas , pefekcjonizm i powiecenie.Takich osob , co robia cos , bo lubia i nie dla kasy..jest naprawde niewiele, wrecz gatunek ginacy..wiec tym bardziej i szczerze.
    Pozdrawiam Cie cieplutko.Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja dopiero mam połowe pawich oczek,a wy już przy końcu... Ale mogę się pochwalić, że nauczyłam się robić narzuty i 2razem :D Niestety robię z wełny i chyba tak ładnie mi nie wyjdzie. Ale mi to nie przeszkadza. Zrobię ten i następny z prawidłowej nitki :D Dziękuje i chylę czoła! Za te kursy już ciebie kocham! A co zrobić jak ktoś chcę golf? :D Mam nadzieję, że to nie ostatnie wspólne dzierganie bo bardzo mi się podoba. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam przy końcu - jeszcze zaszewki, jeszcze rękawy, chowanie nitek, pranie, suszenie - mnóstwo roboty :)))))
      A tak poważnie, to to nie jest wyścig i rób sobie w swoim tempie i po prostu dobrze się baw!
      I wielkie brawa za nauczenie się nowych rzeczy i (!!!) sama siebie nie doceniasz, bo Ty się od razu nauczyłaś przerabiać dwa razem na prawo na dwa sposoby :)
      Jak robisz z wełenki i się martwisz, że na razie nie wygląda to równo i ślicznie, to uspokajam, jak to wypierzesz, to się wszystko ślicznie wyrówna i będzie wyglądało idealnie.
      Aaaaaby zrobić golf robisz tak samo podkrój dekoltu (nie za duży) i później my przerabiamy trzy rzędy i zamykamy oczka, a Ty robisz mini-tubę do góry tak długo, jak długi chcesz golf :))))))))))))))))))))
      I zapewne to nie ostatnie razem dzierganie, chociaż w ramach następnej imprezy rozrywkowej może wystąpić razem-szycie...
      I ogólnie proszę bardzo, mnie naprawdę cieszy, że Wam się dobrze razem-dzierga i bywa na Rogu Renifera.
      Miłego dnia.

      Usuń
  8. dziękuje bardzo. Mam wełnę nie wiem z której epoki, jeszcze po babci. Ale od czegoś trzeba zacząć. Do rękawiczek już kupię jakąś ładną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to jest sweterek "ćwiczebny", to sensowne jest robienie go "nisko kosztowo" :)

      Usuń
  9. Buuu... a ja muszę zaczynać od nowa, stara a gupia, zrobiłam sobie wstęgę Mobiusa, robiłam, robiłam i patrzę, że coś mi nie pasuje, nie wiem jak to sprawdzałam, a zrobiłam już sporo. O tyle dobrze, że teraz dokładnie przymierzyłam i wersja nr 2 będzie węższa, dotąd bawełną nie robiłam na tak grubych drutach 3,75, a nie chcę, żeby sweterek był olbrzymiasty, może i dobrze, że zaczynam raz jeszcze, jest to nauczką i dla innych, że wszystko trzeba dokładnie sprawdzać, pozdrawiam Ciebie i razem dziergające hel.
    A propos, bardzo lubię etamin, robiłam z czarnego na szydełku, świetnie się nosi, nie zmienia po praniu, co prawda była to też Madame Tricote, a teraz nie uświadczysz jej na rynku, miała też inną gamę kolorystyczną, teraz króluje YarnArt, chętnie bym z niej coś zrobiła, ale nie wiem jak ta obecna się sprawdzi, może ktoś już taką nową robił?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie ma tego złego, co by z przekręconej robótki nie wyszło :) Przynajmniej rozmiar będzie lepiej dopasowany.
      A wstęgi Mobiusa zdarzają się nawet najbardziej doświadczonym :)
      Rzeczywiście z bawełny robi się nieco inaczej - szczególna nitka, ale bardzo porządna w noszeniu i użytkowaniu.
      Etamin w starej wersji (Madame Tricote) był doskonały, potwierdzam. Dostałam od Mamy dwa komplety kolorystyczne i robi się z tego świetnie, na drutach też, nosi doskonale i pierze bez problemu. Tej nitki produkcji Yarn Art nie miałam w łapach, ale może ktoś robił???!!! To niech się podzieli wrażeniami.

      Usuń
  10. Ależ ty śmigasz na tych drutach...WOW! Jestem prawie pewna że przy swoich lewych rączkach lub słomianego zapału do drutów własnie po obejrzeniu filmików skombinowałabym jakiś sweterek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Apetyt rośnie w miarę jedzenia! Wprawdzie jestem mniej więcej w 20. rzędzie ronda, ale już nie mogę się doczekać robienia podkrojów i dekoltu :)
    Padło kiedyś pytanie, co jest słuchanie przy rondzie. U mnie to na zmianę "Barbarzyńca w ogrodzie" Z. Herberta i ostatnia część Harrego Pottera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, że już Cię ciągnie do robienia dalej :) Tym bardziej, że to rondo na prawo jest nudnawe.
      Dziękuję za podzielenie się tłem akustycznym - zestaw jest oryginalny :)
      Ja przy rondzie czytałam (bo jak robię same prawe, to mogę nie patrzeć na robótkę, "Ogra" Michaela Tournier - ciężka lektura, z która nadal walczę).

      Usuń
    2. Ty jak czasem przemycisz jakąś informację to aż w pięty pójdzie: rozumiem, że słuchasz różności, ale żeby równocześnie czytać i robić na drutach!!! pogrążyłaś mnie, podziwiam i ze zdumienia wyjść nie mogę ;) pozdrawiam serdecznie hel

      Usuń
    3. I na dodatek mam takie wierne i dociekliwe czytelniczki, co to nawet komentarze przegrzebią do cna :)))) A rzeczywiście, jak robię same prawe albo same lewe, to nie muszę patrzeć sobie na ręce. Ale jest jeden warunek - książka się musi dobrze rozkładać :))) Żeby mi kartki nie latały :)
      I nie Ty jedna poczułaś się zdumiona, takie panie w pociągu kiedyś symulowały ciężkie zainteresowanie krajobrazem akurat za oknami koło naszego przedziału, żeby się upewnić, że ja robię, gadam i patrzę na rozmówcę obok, bynajmniej nie na własne łapy :)

      Usuń
  12. A ja sie Tobie muszę do czegoś przyznać... booo... tego no... ja sobie jednak odpuściłam robienie Tuby. Bo mi czasu zabrakło, potem motywacji, potem alpaka wpadła w ręce i o. Ale podziwiam nieustannie Twój zmysł pedagogiczny i wyroby innych :) korci mnie, żeby otulacz machnąć, ale się zobaczy ;) Trzymam kciuki za pozostałe :) a jak tam Niebieskości ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież to nie obowiązek :) Poza tym to ja wiem, że alpace to się trudno oprzeć :))))
      A Niebieskości zostały "odrobione", czyli mam tyle, ile przed przymusowym pruciem.

      Usuń
  13. Czesc wszystkim. Ja robie pierwszy raz na drutach. Zrobilam zgodnie-tak sie umowmy- sweter z filmikami. Wykonczenie przerasta moja cierpliwosc i umiejetnosci.Jestem troche zla, sweter mam za luzny, wzor na dole to zupelnie cos innego niz na zdjeciu :) porazka :) jak zrobie rekawy wysle Wam zdjecie mojego swetra. Bedziecie mogly zobaczyc dzielo lewusa. Masakra. Poszukam czego latwiejszego na poczatek kolejnego swetra :) To straszna praca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jeśli pierwszy raz robiłaś na drutach i to od razu sweter, to i tak jesteś dzielna. nie bądź na siebie zła, tylko popatrz na spokojnie, gdzie są rzeczy do poprawki i wyciągnij wnioski "na przyszły sweterek". A o zdjęcie poproszę - zapewne będziemy Cię chwalić znacznie bardziej niż się spodziewasz.

      Usuń
  14. Witaj :))

    Mam pytanie z gatunku beznadziejnych ;))
    Kończę cienki sweterek, dekolt i rękawy zakończyłam w podobny sposób jak Ty tu dekolt - "łańcuszkiem" i dodatkowo trochę jakby od spodu tego łańcuszka dwoma rzędami półsłupków. I jest ok, jak na moje możliwości wygląda w miarę. Ale doszłam do kończenia dołu (robiłam od góry) i chyba już ze 3 razy końcówkę prułam i poprawiałam - zawsze się całość roluje bez względu na to jak ciasno / luźno zrobię.
    Czy myślisz że jest szansa żeby udało się zrobić takie delikatne wykończenie które się nie zroluje? Bo mam wrażenie że przy tak wąskim pasku wykończenia (ok 1-2 cm) to i tak całość się zawija i tyle
    (nie mam pojęcia czy rozumiesz coś z tego co piszę he he)
    Pozdrowionka
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z czego robisz? Jaki jest skład włóczki?

      Usuń
  15. Jedna nitka lace Dropsa + jedna nitka merinos fine Ispe, druty chyba 3,25

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli obie nitki się ładnie blokują, po praniu i wysuszeniu na płasko powinno się trzymać bez rolowania, niezależnie od tego, co zrobisz na dole.

      Usuń
  16. Tak myślisz? Bo już prawie kolejny raz prułam... ;)
    No to zaryzykuję i zobaczę z blokowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  17. No i uratowałaś mnie przed totalną nerwicą - przynajmniej jak na razie na manekinie spokojnie wszystko zwisa bez rolady! ;)) Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń