Przenosiny

wtorek, 18 września 2012

TUBA RAZEM ROBIONA - część trzecia

W trzeciej części Tuby zajmiemy się zrobieniem podkroju pachy i tyłu.

Podkroje pachy będziemy robić w miejscach, w których mamy wstawione markery: ten oznaczający początek okrążenia oraz ten po przeciwnej stronie oznaczający połowę okrążenia.

Żeby sobie pomóc w modelowaniu kształtu podkroju pachy, możemy sięgnąć po bluzeczkę, która nam w tych okolicach dobrze leży  i zmierzyć, ile nasz podkrój ma mieć szerokości i ile wysokości. A mierzymy sobie tak:

U mnie zazwyczaj jest to około 4 lub 5 centymetrów szerokości i 21 centymetrów wysokości (od początku podkroju do ramienia, ale mierzone prosto do góry, a nie po krzywiźnie). 
Na początek interesuje nas bardziej te 4 centymetry, czyli ile mamy sweterkowi po bokach "wygryźć". Żeby to się wyjaśniło w przełożeniu na oczka robótki mierzymy sobie, ile oczek na drucie daje nam potrzebne 4 centymetry. U mnie okazało się, że jest to około 12 oczek. Nie będziemy wszystkich dwunastu zamykać na raz, bo zamiast pięknego łuku miałybyśmy pod pachą kąt prosty. Rozłożymy sobie te oczka na trzy, a nawet cztery rzędy.
Ja sobie swoje podzieliłam tak: 4 - 3 - 3 - 2 (razem 12 oczek).
Przy grubszych włóczkach takim zwyczajowym zestawem zamykanych oczek jest: 4-3-2.
Na wszelki wypadek to samo obrazkowo:

Kiedy już wiemy teoretycznie, jak mamy zamykać oczka, żeby podkrój pachy był kształtny i bez zarzutu, przechodzimy do praktyki.
Zrobimy ostatnie okrążenie, w którym zamkniemy pierwsze oczka podkroju pachy.

Zaczynamy robić to okrążenie normalnie. UWAGA!!! Zostawiamy jeszcze marker początku okrążenia na jego miejscu!!! I robimy same prawe, aż prawie dojdziemy do drugiego markera, zatrzymamy się z prawymi oczkami w miejscu, gdzie przed markerem będziemy miały nasze pierwsze 4 oczka do zamknięcia. Te cztery oczka zamykamy (po zamknięciu trzeciego oczka trzeba będzie w końcu pożegnać marker i dopiero po jego zdjęciu zamknąć ostatnie oczko). Mamy połowę podkroju pachy (od strony tyłu). Żeby zrobić drugą połowę od razu zamykamy kolejne 4 oczka (mamy "dziurę"na 8 oczek). Dalej robimy prawe i znowu zatrzymujemy się, kiedy do markera pozostanie nam 4 oczka - zamykamy je tak samo - 4 przed markerem i cztery po markerze.

To teraz to samo filmowo, czyli jak sobie określić wymiary podkroju pachy, jak to przełożyć na swoje własne oczka i jak zacząć pierwsze okrążenie:


I jak zamknąć pierwsze oczka na podkrój pachy:


I na wszelki wypadek, jak zamknąć oczka przy drugim, ostatnim markerze:


Teraz zapominamy, że mamy druty z żyłką i przestajemy robić w okrążeniach, a zaczynamy traktować żyłkę jak zwykłe druty i będziemy robić w rzędach, po prawej stronie robótki oczka prawe i po lewej stronie - lewe oczka.

Do tej pory na ukształtowanie podkroju pachy mamy zamknięte tylko pierwsze cztery oczka, a czeka nas jeszcze zamknięcie kolejno: 3-3-2 (przypominam, że to są wyliczenia oczek dla mojej włóczki i drutów, w Waszym przypadku ta sekwencja może być nieco inna). Zrobimy to już tylko na tej części robótki, z której powstanie tył sweterka (przodem się nie zajmujemy, mamy go na żyłce, ale nawet końcem druta tej części robótki nie tykamy).
Ten pierwszy rząd robiony prawymi oczkami zrobimy od brzegu w brzeg, bez zamykania kolejnych oczek (gdybyśmy w tym rzędzie zamknęły kolejne 3 oczka, to one by nam się "zlały" z tymi poprzednimi 4 oczkami).
Kolejne oczka zamkniemy zaczynając od lewej strony - gdzie zamkniemy je przerabiając je po dwa razem na lewo:

Żeby podkrój pachy był symetryczny po lewej i prawej stronie tyłu "te same" 3 oczka zamkniemy na początku następnego przerabianego rzędu, tym razem przerabiając je po dwa razem na prawo:

Podsumowując - w moim przypadku podkrój pachy został ukształtowany tak (przypominam sekwencja zamykania oczek 4-3-3-2):
1 okrążenie - robimy prawymi i zamykamy po 4 oczka przed i po każdym z markerów
2. rząd (robimy już tylko część tyłu sweterka) - cały prawymi
3. rząd - zamykam 3 oczka na początku (przerabiając je na lewo), reszta rzędu lewymi
4. rząd - zamykam 3 oczka na początku (żeby było symetrycznie), zamykam je na prawo i rząd do końca prawymi
5. rząd - zamykam 3 oczka na początku przerabiając je na lewo, do końca lewymi
6. rząd - zamykam 3 oczka na początku (żeby było symetrycznie), zamykając je na prawo, rząd do końca prawymi
7. rząd - zamykam 2 oczka na początku zamykając je na lewo, rząd do końca lewymi
8. rząd ostatni kształtujący podkrój pachy -  zamykam 2 oczka na początku, zamykając je na prawo, rząd do końca prawymi.


Powinien być śliczny kształtny łuk podkroju pachy. Dalej robimy prosto, prawymi na prawej stronie, lewymi na lewej stronie robótki, aż osiągniemy potrzebną wysokość od początku podkroju pachy do ramienia (w moim przypadku 21 centymetrów, mierzone pionowo, a nie po krzywiźnie łuku) - patrz obrazek drugi :)))

!!!UWAGA!!! Zapisujemy sobie koniecznie dwie informacje - jak wyglądała nasza sekwencja zamykania oczek na podkrój pachy i - co ważniejsze!!! - notujemy sobie, ile rzędów w górę ma nasz powstający tył. Będzie nam później łatwiej zrobić przód.

U mnie notatki wyglądają tak: mam zapisaną sekwencję oczek, a później sposobem "kwadracikowym" zaznaczam sobie każdy rząd prawymi oczkami, jaki zaczynam (lewych nie kreseczkuję, żeby było troszkę mniej zaznaczania :)))

Jeszcze kwestia tego, jak przerabiać oczka brzegowe, czyli pierwsze oczka, jakie schodzą nam z drutu na początku każdego rzędu. Moja sugestia jest taka, żeby je przerabiać tak, jak schodzą z drutu, czyli po prawej stronie przerobić je na prawo, a po lewej - na lewo (oczywiście jeśli ktoś jest przyzwyczajony, że oczka brzegowe przerabia zawsze na prawo, to niech przyzwyczajeń nie zmienia i robi tak, jak mu wygodnie). Najważniejsze jest to, żeby oczka brzegowe nie wychodziły nam luźniejsze niż reszta robótki, dlatego zawsze dociągamy nitkę po ich zrobieniu (zarówno na początku, jak i na końcu rzędu).

W następnym odcinku zakończymy walkę z tyłem sweterka i zajmiemy się przodem - czyli dorobimy na przodzie podkroje pach i zrobimy dekolt.

52 komentarze:

  1. ależ Ty pięknie wszystko tłumaczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam oglądać Twoje filmiki i Cię słuchać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna instrukcja :) przyda mi się, bo po otulaczu mam ochotę zabrać się wreszcie za jakiś sweter :) czas najwyższy, po milionie otulaczy, które mi się w szafie nie mieszczą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiąc coś tubo-podobnego na początku nie poczujesz wielkiej zmiany w sposobie robienia :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Taki jest plan :) tuba z miliarda prawych oczek, wykończona na dole, przy dekolcie i przy nadgarstkach ściągaczem. Muszę Ci powiedzieć, że razem-otulacz przekonał mnie do drutów z żyłką - nie wiem z czego to wynika ale te moje oczka jakieś takie ładniejsze, śliślejsze, równiejsze na tej żyłce... blokować nie muszę bo same z siebie równe :D ale my tu gadu gadu a ja muszę wracać do otulacza :) już tylko 4 rządki :P bo wczoraj o 1.30 w nocy uznałam iż jednak dość :P muszę dorzucić się jeszcze do pochwał nad jasnością i jakością kursu - robiąc pawie oczka pierwszy raz udało mi się nie nie spartolić i nic nie pruć! :)
      PS sorry za pierwszy usunięty komentarz, chciałam go przerobić i coś mi nie wyszło :D

      Usuń
    4. A to nie jesteś jedyna - wiele osób na drutach z żyłką dzierga ładniej i według mojej subiektywnej opinii to wynika z tego, że one są lżejsze.
      Pierwszy komentarz i tak przyszedł do mnie mailem, to sobie poczytałam :))))
      I bardzo mnie cieszy, że pawie oczka nie spowodowały u Ciebie odruchu... rzucania drutami :))) Ale to raczej nie moja zasługa, że wyszło, tylko Twoja, że uważałaś.
      I czekam niecierpliwie na fotki otulacza i oczywiście, jak już będziesz dziergała ten miliard oczek na sweterek, to służę dopingiem :)))

      Usuń
  4. Aż mi wstyd, że mając dostęp do tak genialnego kursu jeszcze się za tę robótkę nie zabrałam... Tuby co prawda nie planuję, tylko otulacz, więc mam nadzieję, że przed zimą jednak zdążę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z otulaczem na pewno zdążysz, pewnie nawet przed pierwszymi przymrozkami :) Trzymam kciuki.

      Usuń
  5. Agnieszko, mam pytanie, czy w przypadku pach Ty te oczka brzegowe naprawdę przerabiasz, a nie przekładasz? Wiem, napisałaś, że przerabiasz, ale muszę się upewnić, bo jeśli przerabiasz, to chyba pojęłam, skąd są te dziury w moich kilku dotychczasowych produkcjach swetrowych, które to dziury trzeba potem inteligentnie maskować nabieraniem oczek ;-) Te lekcje to nie tylko wspólnie robiącym się przydają...
    Pozdrawiam, Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerabiam i to jeszcze fanatycznie pilnuję, żeby te brzegowe nie wychodziły luźniejsze niż pozostałe.
      I w podkrojach pach robię właśnie tak, jak schodzą z drutu - prawe w nieparzystych, lewe w parzystych, bo wtedy na brzegach mam ładne łańcuszki, łatwiej oczka nabierać na główkę rękawa.
      A te dziury, to mogą mieć jeszcze jedną przyczynę - jeśli są w tym odcinku, gdzie oczka są zamykane, czyli "na spodzie" podkroju pachy, to one wyłażą w miejscach między kolejnymi partiami zamykanych oczek. Ja stosuję czasami taki patent, że przed nabieraniem oczek na główkę rękawa (ale też jeśli później się rękaw wszywa) ten fragment na dole podkroju "domykam się" szydełkiem - robiąc w tym fragmencie luźno półsłupki - taki łańcuszek pozamyka wszystkie ewentualne dziury i później nie trzeba kombinować z "maskującym" nabieraniem oczek. (Mam nadzieję, że jasno to opisałam, ale jeśli będzie potrzeba, daj znać, pokażę obrazkowo.)
      I ja bardzo, ale to bardzo doceniam, że osoby, które nie robią razem i tak te wpisy czytają i wyłuskują sobie to, co się im może przydać.

      Usuń
    2. Bardzo, bardzo dziękuję! Patent z szydełkiem na pewno wypróbuję. I powstrzymam odruch nieprzerabiania oczka brzegowego. Ogromnie lubię mieć robótki dopracowane w szczegółach i dzięki Tobie dokonam kolejnego epokowego przełomu :-)
      I przyznam się przy okazji, że jestem jedną z tych osób, które przeczytały Twój blog od deski do deski. Bardzo dobrze się czyta i ogląda, a przy okazji można się zainspirować i czegoś nauczyć. Zachwycam się zupełnie szczerze, z nadzieją, że Ci zapał do blogowania i pomysły nieprędko się skończą :-)

      Usuń
    3. Proszę bardzo. Daj znać, czy zadziałało :)
      Co do zapału do blogowania, to decyzja o założeniu bloga nie była impulsem chwili, a raczej bardzo głęboko przemyślaną decyzją, ze świadomością "konsekwencji" :))), czyli ze powinno mi zapału starczyć na dłużej i jak dotąd nie czuję, żeby mi się zaczynało nudzić. Pomysłów też raczej nie zabraknie, nimi to chyba pół Polski bym mogła obdzielić :)))
      I dziękuję za przeczytanie bloga od deski do deski i za komplementy. Oczywiście natychmiastowo dopisuję Cię do listy, tych co dali radę (hen, hen gdzieś we wpisie o Nieznośnej Chęci Posiadania).

      Usuń
  6. No, to lecim dalej z tym koksem:) Piękna galeria Razem - Robienia. Tylko trochę mnie zaniepokoiła.... Czy tylko ja sama tubę dziergam, czy inne Panie niewyrywne, coby się swoimi tworami chwalić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leć! Możesz mnie nawet znowu przegonić, bo ja mam tyle, co widać na ostatniej fotce :)
      W temacie galerii, to zapowiadałam, że w końcu zyska na prestiżu :))) Poza tym, trzeba Was chwalić bez umiaru, to chwalę.
      I chyba jednak nie Ty jednak dziergasz całą Tubę - przynajmniej dwie inne osoby dały mi znać z mailach, że będą robiły sweterek. Ja mam po prostu wrażenie, że Ty masz tempo, do którego trudno "doskoczyć" :))) A poza tym, to nawet gdybyś dziergała Ty jedna, to i tak byśmy Tubę zrobiły do końca :)
      Ale możemy zapytać bardziej oficjalnie - CZY KTOŚ JESZCZE DZIERGA CAŁY SWETEREK???

      Usuń
    2. Pocieszające jest to, że skoro Galeria powstała, to przecież nie dla dwóch projektów jedynie:)) Będzie więcej udziergów?
      Mam nadzieję, że tak. I już się zastanawiam: jak czas na Razem - Robienie wygospodarować po powrocie do pracy. Bo jak tylko coś, to ja pierwsza! Sama nie wiem dlaczego, ale naprawdę DOSKONALE się bawię. Dziękuję!!!

      Usuń
    3. Ależ proszę bardzo i polecam się na przyszłość. I jak ja czytam o takim entuzjazmie, to jak może nie być kolejnych razem dzierganych rzeczy? :)))
      Tak myślę, że pewnie zrobi się z tego impreza regularna (4 może 5 projektów rocznie).

      Usuń
    4. Wbiję się w temat - ja dziergam cały sweterek, ale zdjęcia doślę, jak wskoczę na etap drugi, bo na razie zamarłam na kończeniu plisy :)

      Usuń
    5. No i Ewa powinna być już uspokojona, że nie ona jedna dzierga całość.
      PS. Maila dostałam, zachwyciłam się wielkim zachwyceniem, odpisałam, fotki do Galerii dorzucę po południem późniejszym.

      Usuń
  7. A ja z innej beczki zupełnie, bo właśnie u mnie na wokandzie sweterek z tych azjatyckich wynalazków, co to mi objaśniłaś tak, że nikt tak tego nie zrobił. I mam nadzieję, że dotrwam do końca, bo model Monique jest zarąbisty, Twoje tłumaczenia ożywiłyby nawet dinozaura. Oby tylko starczyło mego entuzjazmu. Jeszcze raz, oficjalnie, na oczach ludzkich - dziękuję za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, nie ma za co :)))
      Ja się tylko domagam jakiś dowodów rzeczowych, w postaci zdjęć najlepiej :)
      I niech Ci nawet do głowy nie przyjdzie, żeby Ci się odechciało. Wtedy cały mój długaśny mail na marne???

      Usuń
  8. ja jestem dopiero na samym początku sweterka :D ale studiuje dokładnie każdą część i cały blog. Jak do tej pory umiałam tylko oczka prawe i lewe. Pora pójść do przodu. Zwłaszcza, że mam już upatrzony piękny sweterek do zrobienia :D ale to za kilka lat. haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawa za odwagę. Ale wiesz, że ja mam takie święte przekonanie, że jak ktoś umie robić prawe i lewe oczka, to znaczy, że może zrobić wszystko. Zapytaj te dziewczyny, które razem-robiły rękawiczki z pięcioma palcami, a niektóre z nich też były początkujące... już nie są :)))))
      A Tubę rób sobie spokojnie, w swoim tempie. Tu nikt nikogo nie pogania (no może Ewa czasem pogania mnie :)))) I jakbyś miała jakiekolwiek pytania lub wątpliwości, to pisz.

      Usuń
    2. To ja się już nie odzywam - sfoszyłam się i już!
      A teraz nikt niech mnie nie czyta: Trzecia część tuby skończona, jak pogoda i czas pozwolą, to fotki jutro w albumie będą:))
      Dobranoc:))

      Usuń
    3. A duży ten foch??? :))) Bo wiesz, że nikt nie robi takiej dobrej kawy jak mój mąż i nikt mnie tak skutecznie ostatnio nie goni do szybszego machania drutami jak Ty :)))
      Ale zła wiadomość jest taka, że dekoltem zajmiemy się dopiero w weekend, bo Ślubny do piątku nie bywa w domu w celach mieszkalnych a jedynie spalnych.
      I dawaj te zdjęcia, dawaj, dorzucę do Galerii kolejny etap.

      Usuń
  9. Chciałam zgłosić, że podglądam Pani kursik, zapałałam miłością do tuby i wreszcie dziś idę na pocztę odebrać włóczkę. mam nadzieję, że i mnie uda się zrobić bluzeczkę. iza ewentualnie sosna

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie!!! Czekam na raporty z placu boju. I gdyby były jakieś wątpliwości, to pytaj. Iiii... ta "panią" wysyłamy w siną dal :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to będzie mój debiut w robieniu na okrągło, ale fajnie nauczyć się czegoś nowego:). do tej pory robiłam raczej chusty i kominy.

      Usuń
    2. Na pewno nie będzie źle z tym robieniem na okrągło.

      Usuń
    3. mam pytanie, czy mogłabyś policzyć, na ile oczek robiłaś popielatą tubę? mam tę samą włóczkę i rozmiar 42.jestem w połowie plisy na 121 oczek i jakoś wydaje mi się, że jest za szeroko. gdybyś miała kilkanaście oczek mniej, to bym się uspokoiła, że dobrze przeliczyłam próbkę.przepraszam za kłopot.iza

      Usuń
    4. Szara Tuba była robiona tak, żeby była luźna i nie przylegała do ciała (czyli pewnie machnęłam rozmiar 44). Na drutach 4,5 miałam 170 oczek (zastrzeżenie - ja ścisło robię).
      Mam propozycję - jeśli ten za duży obwód nie jest makabrycznie za duży, to zrób plisę do końca, a oczka na nowo nabierz na górze na druty o pół rozmiaru mniejsze i rób Tubę prawymi do góry na tych mniejszych rozmiarowo drutach. To powinno zabrać z obwodu kilka centymetrów.

      Usuń
    5. I oczywiście wzorek sam z siebie też inaczej układa dzianinę, jak będzie robiła same prawe, to będzie zapewne ściślej. A plisę przy praniu i suszeniu ułoży się tak, żeby zniwelować te ewentualne "za szeroko".

      Usuń
    6. jestem rozdarta.zdjęłam robótkę z drutów i chyba nie jest monstrualnie za szeroka, ale szeroka na pewno. to moment, że jeszcze mi nie żal spruć, bo opanowałam wzór i podgonię szybko. 50 oczek to jednak duża różnica. robię na 4 i nie mam 3,5 ani 3 na żyłce. zejdę chyba do 170 albo 197, bo robię luźno, jeszcze biust mam nie za duży, to bardzo szeroko by było

      Usuń
    7. oczywiscie robiłam na 221 oczek, a nie 121, jak napisałam:). to by była tubka , nie tuba:)

      Usuń
    8. Prucie to nieodłączna część robienia i żaden wstyd!!! Lepiej spruć teraz niż później nie nosić, bo będzie za luźny. I jak Ci to poprawi humor, to ja zawsze robię próbkę i zawsze ją porządnie mierzę, i nabieram oczka, robię parę centymetrów i... najczęśćiej pruję, bo jest za szeroko :))))
      I chyba w pierwszym wpisie machnęłaś się w podaniu liczby oczek... 221 miało być zapewne? To koniecznie zmniejsz liczbę oczek - 170 powinno być ok, szczególnie, jeśli nie masz dużego biustu.

      Usuń
    9. dzięki za pomoc. jednak rozmowa z fachowcem to jest coś!!! tak właśnie zrobię, zwłaszcza, że mój rozmiar okresowo się zmniejsza, a raczej nigdy bardziej nie powiększa, a mam zamiar lubić i nosić tę bluzkę. miłego weekendu:)

      Usuń
    10. Proszę bardzo :) I też życzę miłego i dziergającego weekendu :)

      Usuń
  11. Świetnie wszystko wyjaśniasz, ja robię podkrój pachy na oko, ale szczęściara ze mnie, bo się udaje :))) Dlatego podziwiam Cię za wyliczenia i notatki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla siebie to ja tez na oko robię, ale tutaj trzeba jakoś bardziej naukowo :) A notatki robię i wiele razy się przydały "po latach".

      Usuń
  12. Witam :-) i ja padlam ofiarą tego bloga....... najpierw miał powstać otulacz dla córki ale tak dobrze robiło mi się pawie oczka, że prawdopodobnie robię tubę dla wyżej wymienionej nastolatki.... a może będzie piękny pokrowiec na poduszkę? Nie wiadomo...... pozdrawiam wszystkie dziergajace na okrągło:-)
    PS i ja przeczytałam wszystko.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, "ofiarą bloga" to chyba jeszcze nikt nie padł, a przynajmniej się oficjalnie nie przyznał do padnięcia :))))
      I witam oficjalnie (po wczorajszym mniej oficjalnym mailowaniu :) i głosuję za Tubą.
      I PS. Oczywiście trafiasz na listę tych, co dali radę (przy wpisie o nieznośnej chęci posiadania).

      Usuń
    2. Hi hi, no to jestem pierwsza , przodownica po prostu ;-
      Właśnie z wielką ulgą zakonczylam kremowy pasek..... napięcie bylo niemałe, bo mój wyrób powstaje z resztek i bałam się, że mi kremowej wloczki zabraknie.....ale nie, wszystko jest ok, nawet że trzy metry zostały
      Jeszcze pasek czarny, szary i zaczynam robić pokrój pachy....

      Usuń
    3. Lubie robić z resztek - zawsze powstają wtedy najciekawsze projekty. I masz rację - też cierpnie mi często skóra, czy starczy, ale jakimś cudem zawsze wystarcza :)

      Usuń
  13. No to zrobiłam :-) teraz czekam na dalsze instrukcje :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spokojnie :-)
    zaraz zagłębię się w opisie razem -wiczek, wlóczki pozostałej po robieniu pokrowca na psie legowisko mam jeszcze bardzo dużo ....

    OdpowiedzUsuń
  15. Zastanawia mnie jedna rzecz - całą sekwencję tubową robiłam prawymi przekręconymi, tak, jak mi się układało to naturalnie na żyłce. Czy teraz też muszę wbijać się odwrotnie w prawe oczka, żeby były przekręcone, w trakcie robienia tyłu? Wydaje mi się, że muszę, bo jeśli nie, to nagle okaże się, że tył jest zrobiony luźniej niż reszta. Ale wtedy z drugiej strony lewe też by się przydało przekręcać? Pomocy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ma wrażenie, że robiłaś "normalnymi" prawymi (aż sobie Twoją fotkę pooglądałam) - na żyłce to się tak układa, że oczko wygląda jakby tyłem do kierunku robótki stało, ale to jest normalne oczko. Zacznij robić w rzędach normalnie (bez przekręcania niczego) i sprawdź, czy oczka wyglądają tak samo i moim zdaniem powinny (robiąc w rzędach będziesz miała "wloty oczek" paszczą do przodu i wbijasz się, że tak napiszę, naturalnie :)))
      No chyba, że coś strasznie nawywijałaś i będzie wyglądać inaczej, to zrób mi wieeeeelkie zdjęcie oczek i podeślij na maila, to się "wymądrzę", od której strony do tego podejść.

      Usuń
  16. Witam
    Kawałek plisy zrobiłam za szeroki czy mogę kolejną cześć zmniejszych np o 20 oczek biorac po dwa razem?
    Robiac probke stwierdzilam ze lepiej dac o trzy oczka wiecej ale sumarycznie to mi wyszedł rozmiar dla mnie a nie dla córki. Da się to uratować czy robić od nowa?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ale wtedy z plisy może wyjść falbanka.

      Usuń