Przenosiny

piątek, 19 kwietnia 2013

RAZEM ROBIMY OD GÓRY - część trzecia

W poprzednich odcinkach:
Prolog - czyli spis narzędzi i materiałów.
Część pierwsza - gdzie oswajamy Tabelkę Samoliczącą, nabieramy oczka i kształtujemy reglan.
Część druga - gdzie dzielimy oczka na przód, tył i rękawy, kształtujemy podkroje pach i łączymy tył z przodem. 
 
***
Dzisiaj w planach jest wykończenie dołu i rękawy.
 
Zaczniemy od wykończenia dołu - na filmie podsumowuję te opcje, z których na dole możemy skorzystać. Zasada ogólna jest taka - żeby nam się dół nie wywijał, należy "wyprodukować" na brzegu cokolwiek, co składa się z pomieszanych lewych i prawych oczek. Pod filmem jest zbiór linków do wzorów, które można na dole sweterka zrobić, a które już były pokazywane na blogu.

Wzór pawich oczek oglądamy sobie tutaj (pod koniec wpisu są "pawie" filmy), a opis i zdjęcia można zobaczyć tutaj.
 
I przechodzimy do dołu robionego z szalonej mieszanki wzoru ryżowego, oczek prawych, lewych oraz prostego ażuru.
Naprawdę zachęcam, żebyście poszalały i zaprojektowały sobie ten dół samodzielnie, inspirując się moją mieszanką. Osoby robiące w okrążeniach robią tak, jak sobie w projekcie zapisały. Natomiast osoby, które robią  sweterek rozpinany, w rzędach parzystych robią "lustrzane odbicie oczek" zapisanych w projekcie - tam, gdzie chcą mieć oczko prawe, to robią oczko lewe, a tam, gdzie chcą mieć lewe, to w rzędzie parzystym robią prawe.
Poniżej filmy pokazujące, jak można sobie ten dół zaprojektować:
 
I wykonać w wersji dla sweterka rozpinanego:

I kwestia zamykania oczek na dole. Zależy nam na tym, żeby zamknięcie było elastyczne, więc ostatni rząd zrobimy na baaardzo grubych drutach, a później takie luźne oczka zamkniemy szydełkiem.

Dół zamknięty, czas na rękawy!

Zaczniemy od wyrobienia podkroju pachy w rękawach, po kolei najpierw w jednym, później w drugim. Będziemy to robić, nabierając oczka w takiej samej sekwencji, w jakiej dodawaliśmy je, tworząc podkrój pach w tyle i przodzie. U mnie to będzie 1 oczko po prawej stronie, 1 po lewej, 2 po prawej, 2 po lewej - razem 6 dodatkowych oczek pod każdą pachą w czterech rzędach.
To zaczynamy od "rozbrojenia" zabezpieczeń i pierwszego dodanego oczka:

I kolejne dodane oczko:

I dwa oczka dodane na końcu prawych:

I moje ostatnie dwa na końcu lewych:

Walczymy o to, żeby oczka pod pachą były robione i dodawane bardzo ściśle, żeby nam pod pachami dziury-wywietrzniki nie powstawały. Jeśli jednak taka dziura się pojawi, to poradzimy sobie z nią nieco później, przy zabezpieczaniu nitek, bez paniki zatem! Nie ma takiej dziury, której nie da się naprawić :)))
Pamiętamy też, że nabieramy oczka nie na jednej, mdłej niteczce, bo wtedy dziura będzie jak złoto - wbijamy się co najmniej pod dwie nitki, a jeśli brzegi nam wyszły bardzo luźno, to czasami i pod trzy, żeby zniwelować prawdopodobieństwo powstania dziur.

Rękawy będę robić dwa na raz, na jednym drucie, techniką Magic Loop, więc rękaw z gotowym podkrojem pachy przekładam sobie na chwilę na pomocniczą żyłkę, ale nieco inaczej układając druty, żeby nam później było łatwiej "upchnąć" oba rękawy w odpowiednim układzie na jednej żyłce (końcówki pomocniczej żyłki mają mi wystawać na szczycie ramienia, a nie pod pachą).

I zabieramy się za drugi rękaw, powtarzając cały proces dobierania oczek na podkrój pachy z drugiej strony.
 
A kiedy mamy to gotowe, umieszczamy wszystkie oczka na jednej żyłce i zaczynamy robić dwa rękawy jednocześnie. 
 
Oczywiście można robić je oddzielnie, ale wtedy trzeba sobie robić notatki, w którym okrążeniu rękawa zamykamy oczka, żeby rękaw zwęzić, aby w drugim rękawie zrobić to w takiej samej sekwencji.
Zamykanie oczek w celu zwężenia rękawów następuje od strony pachy i zawsze po dwa oczka (tuż na początku okrążenia i na jego samym końcu). Oczka staramy się przerabiać jako dwa razem na prawo, ale tak, żeby one nam się "kładły" w kierunku początku okrążenia, wtedy te oczka są mniej widoczne, bo nie tworzy nam się wyraźny "szew".
Oczka na początku okrążenia zamykamy tak:

 

Na końcu okrążenia tak:

O tym, co ile okrążeń zamykamy oczka w celu zwężenia rękawa, decydujemy dzielnie, samodzielnie, kierując się tym, jak szeroki chcemy rękaw. Staramy się jedynie, żeby robić to mniej więcej co tyle samo okrążeń, żeby nam wyszedł ładny kształt rękawa i nie było dziwnych "buł" :))
Rękaw kończymy i zamykamy tak samo jak dół sweterka.

***
W kolejnym, ostatnim odcinku zajmiemy się dekoltem i plisą na przodzie w sweterkach rozpinanych.

32 komentarze:

  1. to ja już wiem co zrobię :D wykorzystam ścieg ryżowy i makaronowy. Tylko najpierw muszę zwęzić nieco w talii i poszerzyć w biodrach.. Czy ja muszę mieć je taakie szerokie.. Rękawy robię oddzielnie. O notatkach pamiętam, nawet, jako pilna uczennica, mam swój zeszycik. To biorę się do pracy, póki mam czas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry pomysł! I nie martw się, też zwężam i poszerzam... włoski typ ze mnie, z szerokimi biodrami :)

      Usuń
  2. Jesteś Zadziwiająca... :) Ja wprawdzie nie przyłączę się do dziergania, ale chętnie będę nadal podpatrywać.... :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, a kibicowanie bardzo nam się przyda!

      Usuń
  3. Ja Cię szczerze podziwiam za pracę jaką wykonałaś i jutro cały dzień poświęcę na testowanie i robienie sweterka-JESTEŚ CUDOWNA!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się zaczerwieniałam oczywiście, bardzo dziękuję! I czekam na raport z testowania :)))

      Usuń
  4. Kochana! Tyle trudu włożyłaś w nagranie filmików i objaśnienia, bardzo cenne uwagi, że co prawda nie teraz, ale na pewno skorzystam z Twoich rad i spróbuję zrobić jakiś sweterek. Pozdrawiam "Razem Robiące":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu razem-szalejących dziękuję za pozdrowienia!
      A wszystkie filmy i opisy zostają na blogu na stałe, więc korzystaj, kiedy tylko przyjdzie Ci na to ochota.

      Usuń
  5. Tak bardzo podekscytowana byłam tymi pachami,że złapałam się odrazu za rękawek i udało się.Mój pierwszy rękaw z podkrojem w bluzce od góry.Oczywiście daleko mu do ideału,ale poniewż to pierwszy,więc jestem dla siebie bardzo wyrozumiała,następne mam nadzieję będą leprze.Dzięki,dzięki i jeszcze raz dzięki.Gdybyś mogła mnie teraz zobaczyć,ujrzałabyś jak zadadowolona szczerzę zeby w uśmiechu.Pędzę robić drugi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że wyszło i że jesteś zadowolona. Pierwsze takie rękawy to spore wyzwanie i masz pełne prawo pękać z dumy i się szczerzyć!
      I jakoś mnie nie dziwi, że postawiłaś kolejność robienia na głowie :)

      Usuń
  6. W moich robótkach, kiedy przychodzi pora robienia rękawów zawsze tracę zapał. Jeszcze nigdy nie zrobiłam długiego rękawa. Może to wina źle robionych podkrojów pach, z dziurami...
    Dziękuje za filmiki z poradami.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Tak bywa z tymi rękawami. Dlatego ja robię dwa na raz, bo często starczało mi zapału na jeden, a drugi... czekał do świętego Nigdy :)))

      Usuń
  7. Niesamowita jestes, poswiecilas nam mnostwo czasu, tak po prostu, dzieki.
    Ja zrobilam pelerynke i...sprulam, zaczelam juz nowa. Wykorzystuje wszystkie Twoje rady, robie "tak samo ale troche inaczej", pokaze jak skoncze. Mam nadzieje, ze nie nabzdyczysz sie, ze jednak inaczej, moja Vfigura to wymusila.
    Tabelka sprawdza sie doskonale nawet w tym tak samo ale inaczej.
    Kurcze jestes "dzieganiolem" hahahahaha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))))) Dzieganioł - takie skrzyżowanie dzięgielu i Alternatywy 4??? :)))

      Pozastanawiam się nad nabzdyczeniem, ale tylko, jeśli nie pokażesz, co robisz :))) A poważnie, to te kursy to nie prawda objawiona! Poza tym pokazują "model podstawowy", punkt wyjścia do modyfikacji wszelakich. I im ktoś bardziej wprawny w machaniu drutami, tym tych modyfikacji wprowadzi więcej.

      A najbardziej mnie cieszy, że tabelka się sprawdza, bo w tej całej bajce, to jest najpotężniejsze narzędzie, na którego użyteczności mi zależało wyjątkowo mocno.

      Usuń
    2. Hahaha nie wpadlabym na to, nie nie daleko Ci do Miecki hahahaha i pewnie nie masz futra z lisow, to wyklucza pokrewienstwo.

      Usuń
  8. Ach, jak widzę ten kurs, to aż mnie korci, aby oderwać się od problemu rękawów w tubie i zabrać się za coś nowego. Ale obiecałam sobie, że przynajmniej wyrobię obie główki i wtedy mogę pozwolić sobie na rozpoczęcie kolejnej zabawy :) ronda rękawowe już szybko pójdą...
    Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy, którą wkładasz w niesienie drutu oświaty w przestrzeniach sieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwość to wielka cnota :))) Ale dzięki Tubie będziesz miała takie doświadczenie, że ten reglan to już będzie kaszka z mleczkiem.

      Usuń
  9. Jesteś WIELKA !!!
    Dziękuje za wszelkie szczegóły.
    Marzę aby w końcu nauczyć się robić sweterki, tylko w tej kwest jakoś jestem ciężko myśląca.
    Może w końcu chwycę za włóczkę...

    Gorąco pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja będę trzymać kciuki, żebyś chwyciła za druty i włóczkę! I proszę bardzo.

      Usuń
  10. Kobieto.....Jesteś wspaniała!!! Teraz każdy martwi się o siebie, a TY... wkładasz tyle pracy i poświęcasz swój czas, żeby ktoś na tym skorzystał. Bardzo Ci dziękuję, bo jak się okazało wiele rzeczy robiłam źle, inaczej, nie tak jak powinnam...Teraz będzie już tylko lepiej :)
    Jeszcze raz dziękuję! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Rogu Renifera też martwimy się o siebie... nawzajem :)))
      I może nie robiłaś źle, tylko inaczej, bo to nie jest jedyny słuszny i najlepszy sposób na robienie od góry - to jest sposób, który się sprawdza u mnie :)

      Usuń
  11. Obejrzałam sobie wszystko, ale nie miałam wcześniej czasu, by sie grzecznie wpisać, więc robię to hurtem :))

    I oczywiście muszę pochwalić, bo pomimo, że na drutach dziergam sobie od zawsze, to nigdy nie robiłam tego tak fachowo jak Ty, nie mówiąc o tym, że wielu rzeczy nawet nie znałam Dlatego przychylam się do tytułu "Dzierganioł roku 2013".

    Nie mam teraz na tapecie nic dzierganego, ale znając nieprzewidywalność naszej aury, to zaraz będzie jesień a wtedy jak znalazł, wrócę tu z drutami :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracaj, wracaj, ale oby jesień przyszła jak najpóźniej!
      I ja wcale nie wiem, czy robię to fachowo - ja raczej na chłopski rozum i kobieca intuicję :)))

      Usuń
  12. A z innej nie reglanowej beczki-cudności imieninowe-:))))czy chcesz czy nie ja już pisze się na szaleństwo chuściane!!!! już nie mogę doczekać się "przerobu".Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) Szaleństwo prezentowe trwa w najlepsze, bo ja mam imieniny i urodziny w niewielkim odstępie, a mąż chyba w tym roku postawił sobie za zadanie spełnienie wszelkich moich potrzeb :))) A chusty i szale będą, oj będą!

      Usuń
  13. też czekam na to szaleństwo! Sama mam ochotę na jeszcze jedną echo ale w wydaniu maxi tym razem :D Ale ja pędzę do ciebie w innej sprawie. Tylko ty jedna możesz mną wstrząsnąć i powiedzieć, że nie mam martwić się na zapas. Po skończeniu dołu postanowiłam znowu przymierzyć żeby sprawdzić czy czasami za mało nie wydziergałam (niestety na drutach zawsze mi się wydaje akurat, a jak je ściągam to z centymetr by się jeszcze przydał). Ale jest ok.. wzór makaronowy pasuje :) chociaż dał mi mały wycisk. Spojrzałam znowu na górę i ten dekolt... To, że zrobił się z niego rulonik to normalne, wielkość mi nie przeszkadza, ale jak go układam to mam wrażenie, że się marszczy i zamiast w dół idzie w ramiona. Wiem, że to moje przewrażliwienie i jak go wykończę to zapewne się ułoży ale wiesz. I tak wiem, jak panikuje to dużo piszę. Wybacz mi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz się nie martwić, szczególnie z rana! Dekolt na razie masz na łańcuszku, który go deformuje i jest rulonik, i kształt "ogólny". Jak go wykończysz, to będzie ok, a na ramionach i z tyłu będziesz go mogła ukształtować rzędami skróconymi, jeśli dojdziesz do wniosku, że tam jest nie tak, jak chcesz.
      A jak dużo piszesz, to ja bardzo lubię, ale nie koniecznie z powodu paniki :)

      Usuń
    2. bardzo dziękuję. W takim razie idę robić rękawki, póki mam wolne.

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ some2some - Przykro mi, ale to nie miejsce na reklamę! Nawet ukrytą pod "komplementami".

      Usuń
  15. I znów dzięki Twoim filmom nauczyłam się dziergać dwa rękawy na raz. Tylko Ja nie używam tak długiej żyłki bo denerwuje mnie przekręcanie, po prostu mam krótszą żyłkę i krótkie druty świetne są AD do tego i lecę na około zmieniam tylko nitki. Mnie tak wygodniej:-) Wreszcie każdy z rękawów jest taki sam i to za jednym razem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długa żyłka jest sugerowana zwyczajowo, bo wtedy łatwo znaleźć "początki", ale każdy wybiera taką długość żyłki, z jaką mu wygodniej.
      I robienie dwóch rękawów na raz to błogosławieństwo, bo ja później miałam zawsze problem ze znalezieniem chęci na zrobienie tego drugiego :))

      Usuń