Przenosiny

wtorek, 30 kwietnia 2013

TYM RAZEM OTULIŁAM...

Są takie "utwory" rękodzielnicze, w których dosłownie każde oczko cieszy i pozytywnie nastraja. U mnie to są najczęściej te rzeczy, które z założenia robię dla kogoś. A jeśli jeszcze jest to "prezent-niespodzianek", to poziom radości mi wzrasta i zatrzymuje się gdzieś w okolicach sufitu, a sufit mamy wyyysoko :)))
I tak było z Fioletowym Barankiem.

Fioletowy Baranek powstawał w sobotni wieczór, bo to niewielka robótka - taki rodzaj otulacza :)))

Otulacza o bardzo niewielkiej powierzchni, bo otula... artykuł papierniczy :)))

Fioletowy Baranek się omotał dokoła notesu :))), a skoro już dzisiaj dotarł na miejsce przeznaczenia, to mogę go pokazać.

Ale przede wszystkim machamy zbiorowo do Sunshine i wydajemy odgłosy gratulacyjno-pochwalne, bo się dzielna i mądra kobieta obroniła ostatnio i ma oficjalne "naukowe literki" przed nazwiskiem. A takie wydarzenia wśród blogowych znajomych skłaniają do dziergania Fioletowych Baranków!

A ja sobie po cichutku knuję jeszcze jeden prezent niespodziankę, ale cicho sza! 

A zupełnie nie po cichu zapraszam jutro - 1 maja - święto pracy, rękodzielniczej też, więc zajmiemy się Razem-Pracowaniem, czyli będzie wielki finisz swetra robionego od góry.

47 komentarzy:

  1. Zakwitł u Ciebie ten otulacz niczym pierwsze fiołki! *^o^* (na wszelki wypadek puchate, bo z wiosną to nigdy nie wiadomo...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To "na wszelki wypadek" przy tej aurze to najważniejsze, nie można dać się omamić, że lato blisko :)))

      Usuń
  2. Tak - podłączam się do Gratulacji dla Sunshine! Bardzo pięknych i Fioletowych:))))
    Ola K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękny! Świetny prezent, a literki przed nazwiskiem się zawsze przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się będzie prezent przydawał, literki przed nazwiskiem też!

      Usuń
  4. Imponujący Baranek będzie pamiątkowy, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyłączam się do gratulacji.Prezent-niespodzianek uroczy,ja również uwielbiam takie robić i mam wtedy podobne odczucia do Twoich,zwłaszcza,że obdarowany się nie spodziewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo obdarowywanie jest chyba nawet bardziej przyjemne niż dawanie :)

      Usuń
  6. moje reakcje na kolejne zdjęcia :
    1. o, co to takie kudłate..
    2. płaskie. sweter nie .
    3. oo, jakie ładne kudłate ..! :D
    super pomysł, a jak to zrobiłaś, że to takie w kudły jest ..? świetny notes !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      Kudłatć to nie moja zaasługa - to włóczka jest taka kudłata sama z siebie i po przerobieniu na drutach daje takiego wysoce mizialnego misia/owieczkę.

      Usuń
    2. no popatrz, nawet nie wiedziałam, że takie są :D ale efekt daje niesamowity, naprawdę super prezent .

      Usuń
    3. właśnie też miałam pytać co daje taką fantastyczną kudłatość w strukturze:) baranek świetny!

      Usuń
    4. To się chyba nazywa najczęściej "włóczka trawka" ale ja widziałam w pasmanterii także z opisem "baranek" :)))

      Usuń
  7. Gratulacje dla Sunshine!
    Aga, ale świetny prezent dla pani mgr wymyśliłas! Nazwę bloga masz iscie stosowną do swoich umiejętnosci :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, gratulacje głośne i zasłużone!!!
      A notes sam się zaprojektował, ja mam wrażenie, że wykombinowałam tylko, z czego, reszta działa się sama :)))

      Usuń
  8. Bardzo dobry pomysł, bo w razie nagłej potrzeby przytulania można się do notesu przytulić. Nigdy nie wiadomo, kiedy taka potrzeba dopadnie, a inny "przytulacz" akurat może być niedostępny :))))) Gratulacje dla Ciebie i dla Sunshine!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do przytulania to ten notes w miejscu "barankowym" jest idealny - miękki, ale trochę mały :)))

      Usuń
  9. Barankowy notes jest świetny. Przypomina mi trochę te mieciusie dywany co to nigdy nie wiem czy można po nich chodzić albo owieczki na łąkach no ale urodą i kolorem nie dorównują ani jednemu ani drugiemu. Otulacz piękny:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. A taki dywan, o którym piszesz, marzy się Ślubnemu :)))

      Usuń
  10. Uroczy :) bardzo barankowy i zapewne miły w dotyku :) od razu mi się przypomina piosenka "bee...bee...bee... kopytka niosą mnie..." :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    http://alicepodrugiejstronielustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Bardzo adekwatna pieśń okolicznościowa :)))

      Usuń
  11. Wyśmienite kolory. Same najładniejsze odcienie fioletu. I wyborna okładka na książkę, a nie tylko notes!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy znajdzie się kiedyś szalony wydawca, który zdecyduje się wydać w takiej okładce książkę o robieniu na drutach? Ja bym kupiła od razu :)))

      Usuń
  12. Gratulujemy Sunshine! Tych literek!godlesia

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje dla mgr Sunshine :)

    Barankowy notes przefantastyczny! Cóż to za włóczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włóczka sprzedawana jako włóczka "trawka", ale jak widziałam też opis "baranek" właśnie :)))

      Usuń
  14. Jaki miziak!! Rewelacyjny pomysł i piękne połączenie kolorów i faktur :)) I gratulacje dla Sunshine :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miękka jest ta włóczka wyjątkowo! Do miziania idealna :)

      Usuń
  15. Hurtowo, bo jakimś cudem doba mi się skurczyła do 24 minut a majówkowo zamiast szaleć choruję to mam chwil kilka niezbędnych. Włóczki od Ślubnego prima sort, materiałki od Mamy Jedynej Rodzonej cudo - czekam na wytwory, fioletowy otulacz miodzio, RUDO-LF-IK w ananasy zdecydowanie Intensywnie Kreatywny a fioletowy baranek dla Sunshine - tylko pozazdrościć i żałować że moje mgr to już historia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowiej, majówki szkoda!
      I hurtem dziękuję!

      Usuń
  16. O mój Boże.... dziewczyny poryczałam się tu ze wzruszenia :)
    jesteście najlepsze na świecie!!!!!!!! Dziękuję wam bardzo, to jedyne co mogę powiedzieć, bo naprawdę brak mi słów. Ściskam każdą z osobna i dziękuję, że tworzymy razem tak wspaniałą wspólnotę.
    Dziękuję jeszcze raz Agnieszce, bo to, że na świecie są jeszcze tak mili, spontaniczni, przesympatyczni ludzie to absolutny cud....
    Uknułam już dziś całkiem fajny prezent zwrotny, zaraz przystępuję do produkcji (też rękodzieło, ale nie robótkowe, uczeń nie śmie nic takiego wysyłać Mistrzowi :D:D) a że swoją przesyłkę nadała poleconym, to się nijak od podziękowania nie wykręci, bo mam dokładny adresik :):)
    Nic wcześniej nie pisałaś, że otulacz na notesik to Twoje dzieło i gdyby nie to, że notes można wymieniać, to nie napisałabym w nim żadnego słowa tylko trzymała na stosownym piedestale i tylko odkurzała miotełką :) bo rzeczy robione własnoręcznie i od serca są dla mnie święte.
    Dziękuję jeszcze raz zarówno IK, jak i każdej z Was, jesteście NAJLEPSZE NA ŚWIECIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosimy bardzo. Polecamy się na przyszłość :)))
      Jeszcze raz gratulacje i czy mi się dobrze wydaje, że powinniśmy Ci gratulować nie tylko "mgr", ale też "inż."???

      Usuń
    2. Inż. był ponad rok temu :) ale co to za inż., skoro ani komputer, ani samochód, ani elektryka :D zawsze mówię, że chemicy nie powinni dostawać inż. :P nie żeby studia były lekkie, ale po prostu mało inżynieryjni z nas inżynierzy :)
      Skutecznie trzymałaś kciuki za staż, bo jeszcze tylko badania lekarskie i mogę zaczynać psuć kosmetyki AA :)

      Usuń
    3. Jak to, co to za inżynier! Skoro dali, to znaczy, że się należy!
      I z tym stażem to rewelacja!!! Nawet miałam pytać, ale doszłam do wniosku, że jak się coś wyjaśni to dasz znać. Idź, psuj im te kosmetyki :)))

      Usuń
  17. Gratulujemy świeżo upieczonej pani mgr!!! Fioletowy baranek milusi!!! ;0;0;0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulujemy! A baranek rzeczywiście wyjątkowo milutki w dotyku.

      Usuń
  18. I do pisania, i do spania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do spania może jest troszkę mały, ale jak kogoś uśpi w dziwnym miejscu, to jako mini podusia mógłby być :))

      Usuń
  19. fajny otulacz a poza tym Ty już sweter skończyłaś a ja jeszcze nie zaczęłam:))) pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie goniła potrzeba "filmowa", żeby było na czym pokazywać :)

      Usuń