Przenosiny

niedziela, 11 listopada 2012

W KRATKĘ

Zażartowałam sobie niewinnie u LoliJoo w temacie kratki, że może ogłosimy listopad miesiącem szycia w kratkę... Żart nabrał rumieńców i zaczął żyć własnym radosnym życiem - LolaJoo ogłosiła Kraciaste Wyzwanie. Lekko słabo mi się zrobiło na ten widok, bo skoro mój żarcik leży u podstaw, to nie ma takiej opcji, żebym czegoś w kratkę nie uszyła, ale... po przekopaniu zapasów tkanin okazało się, że mam dokładnie 30x30 centymetrów materiału w kratkę. Zakupy to złoooooooooo. Ale przecież na Rogu Renifera cuda czyni się z marszu, bez rozbiegu.
 

O szyciu odzieży nie było mowy, ale po głowie krążył już szatański plan. Ubranka, ale dla... notesów. I to w kratkę potraktowaną dość... nieortodoksyjnie.

W ciągu tygodnia wysłałam Ślubnemu wiadomość w godzinach pracy: "Mam pomysł na wspólne spędzenie wieczoru. Kupiłam czekoladę. Będziemy projektować w kratkę." Inny facet może by się zdziwił, ale nie mój mąż :)))) Odpisał mi, że będzie wracał do domu "ostrożnie i z entuzjazmem". ("Ostrożnie" musi być, bo ja się bardzo stresuję jego jeżdżeniem w czasie marnej pogody.) I tak oto powstały dwa konkursowe projekty Intensywnie Kreatywnych.

Ślubny poszedł w kierunku barw narodowych.

Gdyby się ktoś zastanawiał, z czego jest kratkowa aplikacja - to taśma do marszczenia firan (pozbawiona sznurka do marszczenia). Pod spodem resztka czerwonego materiału obiciowego i wszystko wykończone czarną wypustką.

Mnie poniosło w kierunku zamków błyskawicznych.

Zamek z zapasów prehistorycznych. Oba materiały z kupki "resztki do kreatywnego użytku", do tego wypustka w kolorze starego złota, idealnie pasująca do koloru metalowych części zamka.

Od razu odpowiem na pytanie, które się pewnie pojawi - obie okładki wyszły spod maszyny w ciągu tego weekendu dzięki moim rękom. Ale wykonanie swojego projektu Ślubny nadzorował - czujny ja ważka :))) A sam nie siadł do maszyny, ponieważ... był zajęty innymi czynnościami około-krawieckimi (ale na razie mam embargo na udzielanie informacji w tym obszarze, kiedy Ślubny embargo uchyli, to ja uchylę rąbka tajemnicy :))).

Oba Kratkowo Ubrane Notesy pojawią się u LoliJoo jako nasze zgłoszenie w odpowiedzi na Kraciaste Wyzwanie :)))

***
Pod wczorajszym postem pojawiło się kilka próśb o zaprezentowanie mundurka stewardess dalekowschodnich królewskich linii lotniczych. No to proszę bardzo - Denatka w odzieży:

Zacytuję Ślubnego, który widział to razem po raz pierwszy: "Nie wygląda tak źle, jak się spodziewałem, ale dobrze też nie." Mogłabym powiedzieć to samo. Jako kompletu to ja tego na pewno nie założę. Oddzielnie jak najbardziej.

***
A dziś macham szydełkiem, tworząc takie małe co nieco. Bo ubranek na przedmioty użytkowe nigdy za dużo :)))  Oczywiście ten drobiazg wcisnął się bez kolejki, bezczelnie i bez wcześniejszego zaanonsowania. Takie zachowanie kogoś mi przypomina :)
Czemu taras stał się nagle terenem zupełnie niedostępnym?

64 komentarze:

  1. O mamo, jakie piękne! Wychodzi kreatywne wykorzystanie tego, co ma się w domu. Normalnie zazdraszczam pomysla!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy!!! I nie zazdraszczaj, bo ja widziałam Twoją kraciastą sukienkę - jest świetna!!!

      Usuń
    2. Dziękuję (wstydzioch)
      Ale do małych form mi daleko, brak odpowiedniej precyzji.

      Usuń
    3. Dziękuję (wstydzioch)
      Ale do małych form mi daleko, brak odpowiedniej precyzji.

      Usuń
  2. bardzo mi się podobają, oba! ale Twój - bardziej (sorry Ślubny, nie gniewaj się :) )
    a to dlatego, że mam ostatnio straszny apetyt na zamki błyskawiczne. i nawet kilka pomysłów wplecenia ich w garderobę :)
    no i ja nie wiem co się czepiacie, mnie ten mundurek podoba się straszliwie. może dlatego, że jestem tuż po oglądaniu Szkoły stewardes? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślubny przyjmie to z godnością, bo jemu tez bardziej podoba się moje (a przynajmniej tak mi wmawia :))))
      Zamki błyskawiczne, te stare, metalowe sprawdzają się jako ozdobnik rewelacyjnie.
      I my się mundurka w komplecie wcale strasznie nie czepiamy, tylko ja się w tych dwóch rzeczach razem kompletnie nie czuję, za to osobno i owszem, na szczęście.

      Usuń
  3. Notesy wyszły zjawiskowo, w ogóle fajny pomysł na stworzenie kratki bez kratki ale kratka jest, no i ten zamek błyskawiczny to w ogóle pełen "czad", wkomponowany perfekcyjnie. Ja mam pomysł na denatkę: może jakaś firma lotnicza (jak w poprzednim poście wspomniałaś) co to stewardesy ubiera zacnie będzie organizowac konkurs na projekt ubranek, to w takim przypadku ja Ci wróże tylko zwycięstwo:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było jedyne wyjście - szyć w kratkę bez kratki, bo zapasy okazały się w tej materii bardzo ubogie :)
      A w konkursie, jeśli takowy będzie, mogę brać udział, tylko nie wiem, czy na kraje azjatyckie, to ta kiecuszka nie jest za krótka :)))

      Usuń
  4. Mundurek godny stewardessy carskich linii lotniczych;)
    Świetne kratkowe notesy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Putinowi trzeba podesłać do oceny, czy to się nadaje dla obsługi jego lotów :)))

      Usuń
  5. Notesy bardzo kreatywne.
    Mundurek mi się podoba i myślę, że ja bym chyba zaryzykowała założenie całości na jakąś "uroczystość" ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy! Ja nie mówię, że "nigdy", ale jednak oddzielnie te dwa ciuszki podobają mi się bardziej.

      Usuń
  6. Bardzo ciekawe te ubranka na notesy .Biedna kocina, taras zakazany. Kraciaste wyzwanie? Może się załapię.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Załap się, pewnie, zabawa jest świetna! Kocina niech nie marudzi a tyle metrów kwadratowych wnętrza, że w zimie bez tarasu powinien przetrwać :)

      Usuń
  7. Świetne "kratkowe" okładki notesowe:)
    Mnie "carski komplet w całości" nie zachwyca (wizualnie - nie myślę o szyciu), tylko osobno!!!!
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Co do Carskiego mam dokładnie takie same odczucia.

      Usuń
  8. Skąd Wy te pomysły czerpiecie, to ja nie wiem:) Może to tylko na RR są takie niewyczerpane pokłady kreatywności. I jak to jest, ja się pytam, że cokolwiek udziergam to mnie się nie podoba i zaraz oddaję (siostrze, koleżance, sąsiadce...). Cokolwiek Ty pokażesz to zaraz, natychmiast, już, teraz chciałabym mieć! Buuuu.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównie z głowy, czasami wspomagamy się magnezem z czekolady i substancjami szkodliwymi z wina :))))
      I wiesz, że cudze rzeczy zawsze podobają się bardziej :)))

      Usuń
  9. Fantastyczne te notesy! Ale ze mnie kiepska byłaby jurorka, bo nie ma takiej możliwości, bym się zdecydowała, który podoba mi się bardziej:) Mundurek i owszem, chciałam zobaczyć w komplecie, ale na ludziu, bo na Denatce, to zupełnie jest nie to samo... Ale chyba rzeczywiście razem, to jednak nie bardzo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! I nie postawimy nikogo przed wyborem, czyj ładniejszy, bo zgłoszone zostały razem, jako komplet :))))
      Na ludziu dzisiaj było ciężko cokolwiek fotografować, bo urządziłam sobie weekend "na luzie", a to oznacza średnią atrakcyjność wizualną i kompletną niechęć do wkładania na siebie czegokolwiek eleganckiego.

      Usuń
  10. Super te ubranka dla notesów.
    Spódnica świetna, ale masz rację, że carskim to istny mundur.
    Ciekawam co ślubny knuje.;)
    Interpretacja snów jest taka, że tylko szycie powinno nam sie śnić ;).
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślubny knuje :)))) I tyle na razie mogę powiedzieć.
      W obszarze snów nastąpiła kolejna zmiana, bo tej nocy już nie szyłam, a jedynie kupowałam materiały :)))
      Za pochwały dziękujemy.

      Usuń
  11. Notesy bardzo ciekawie zrobione. Ja bym chyba nie dała rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo. To nie jest takie trudne, na jakie wygląda :)))

      Usuń
  12. Świetne ubranka. Zdolni jesteście oboje :-)
    Mój kot sterczy z taką samą miną na parapecie i gapi się na drzewo za oknem bo tam ptaki są w dużych ilościach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo.
      Mały chyba też tam siedział uparcie, bo dzień wcześniej go zainteresował jakiś wróbel kamikadze.

      Usuń
  13. Notesy fajowe!super pomysł na wykorzystanie dodatków.I dobrze ,że występujecie w komplecie bo wybrać było by ciężko-:)
    Mundurek w całości mhhhh nie jest zle ale....osobno jednak lepiej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Wysłanie tych notesów jako kompletu było oczywiste, ze sobą konkurować nie mamy zamiaru.

      Usuń
  14. Świetne okładki! Bardziej jestem za tym z zamkiem błyskawicznym. Nie wiem dlaczego, bo obie są super, ale ta bardziej mi utkwiła. Sorry:)
    Jednak marynarka musi być osobno. W całości tworzy uniform.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej opinii ten zamek powoduje fajne złudzenie wielowarstwowości i może dlatego, ale ja nie jestem obiektywna :)))
      Uniform to doskonałe określenie - sztywno się robi :)

      Usuń
  15. Bardzo fajny motyw z tym zamkiem. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. No wiesz, co dwie głowy i cztery ręce... :)))

      Usuń
  17. Zgaduję: Ślubny zabiera się za szycie własnej kurtki??
    Faktycznie, SPÓDNIK to mundurka trochę bez sensu ;) i racja, jak pisalaś, że do ciemnej góry jak najbardziej z sensem :)
    A ubieranie notesów to fajna zabawa jest! Świetne wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Embargo informacyjne jest silne, więc... kiedyś się wszystko wyjaśni, ale uprzedzam, że niezbyt prędko.
      A szycie tych okładek to naprawdę była impreza tygodnia - wino, maszyna i śpiew :)))

      Usuń
  18. faktycznie razem komplet prezentuje się jak jakiś uniform :) co nie zmienia faktu, że uroczo ;))

    co do kraciastych - zdecydowanie bardziej podoba mi się wersja z zamkiem błyskawicznym! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za pochwały dla okładek. I jak widać zdecydowana większość nie widzi tych ciuszków noszonych razem.

      Usuń
  19. Te notesy należy zachować jako pamiątkę rodzinną :-) Ja uwielbiam taką twórczość. No i fajny konkursik -proszę, jak pobudza wyobraźnię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notesy zostaną wykorzystane jako sympatyczne dodatki do głównych prezentów świątecznych i możliwe, że zostaną w rodzinie :)))

      Usuń
  20. No, no, to i Mąż intensywnie kreatywny :)
    A pomysł z zamkiem świetny!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny mąż! Przynajmniej rozumie moje zakręcenie :)))
      Za pochwały dziękuję!

      Usuń
  21. Urocze te okładki!
    A jeśli jednak miałabyś ochotę na trochę kratki czy innych materiałów, to zapraszam do mnie na candy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! A kratek nigdy za mało :)))

      Usuń
  22. oj zdolna Ty i niezwykle pomysłowa, na dodatek podłączona do jakiegoś turbodoładowania... pozazdrościć, jestem pełna podziwu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Turbodoładowania już nie komentuję, bo i tak nie wierzycie :)))

      Usuń
  23. No mundurek ze spódnicą wygląda powiem Ci bosko! Notesiki świetne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Oba notesy są mega! Bardzo przypadło mi do gustu wykorzystanie listwy do firany. Super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą taśmą firanową to Ślubny i mnie zaskoczył, też bym na to nie wpadła.

      Usuń
  25. efekty małżeńskiej gry zespołowej rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, efekty są niezłe, a ile było radochy, to nasze :)

      Usuń
  26. Wasz duet jest nie do pobicia:))Szczęka mi opadła na widok tych kreatywnych notesów:))Zauważyłam też ,że o ile na początku Ślubny pojawiał się czasem gdzieś w tle,to z czasem stał się pełnoprawnym współblogowiczem:)))Mundur faktycznie ,tylko osobno.Biedne kocisko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! A ze ślubnym to jest tak, że on zawsze działał twórczo i kreatywnie, ale nagle odkrył, że może wtrącić swoje trzy grosze do moich szmatek, a mnie to cieszy niewiarygodnie!!! I jak tak dalej pójdzie, to trzeba będzie nagłówek zmieniać na Intensywnie Kreatywni.

      Usuń
  27. Jak widać kreatywnym osóbkom wszystko się przydaje - nawet skrawki taśmy do firan :) Przeproś ślubnego w moim imieniu, ale jego okładka wydaje mi się znacznie bardziej kobieca niż twoja. Chyba się nie pogniewa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, żeby się pogniewał za takie stwierdzenie. To ja się raczej powinnam zastanowić nad poziomem testosteronu u siebie :)))

      Usuń
  28. Z Ciebie to jest niezła Kierowniczka Zamentu! Ja do Ciebie jakąś telewizję wyślę, gazeta to za mało jak na Brygadę RR (tak Was nazywamy z Panem W., żeby sie Chop orientował o kim Mu mówię). Uniform to faktycznie za dużo grzybów w barszczu, jeszcze dorób do niego taki topek na głowę i możesz się starać o nowa fuchę :D Tak na poważnie to się wyocham i wyacham tutaj na temat spódnicy, bardzo mi się podoba, to odcięcie ze skosu i falbanka zwłaszcza. Aż patrzę z utęsknieniem na pudło z materiałami, bo Łuczniczka nadal u mojej rodzicielki. Okładki na notesy są fantastyczne, ale Twoja mi się bardziej podoba. Moglibyście zaprojektować coś na kalendarze na 2013, bo ja nie mogę znaleźć żadnego akuratnego z fajną okładką. Chyba obdziergam go sobie albo nauczę sie wreszcie haftu krzyżykowego. I nie, nie mam za dużo czasu wolnego, chop mi zachorował...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To po pierwsze zdrówka dla Pana W. i cierpliwości dla Ciebie, bo chory chłop w domu... O kalendarzach może pomyślimy... A pomysł na spódnicę sobie pożycz!

      Usuń
  29. Jakie fajowe ubranka na notesy! Najbardziej podoba mi się ten z zamkiem - superancko to wygląda, bardzo pomysłowe rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy. Okazuje się, że zamek rządzi :)))

      Usuń
  30. Wygląda na to, że wypustka jest materiałem pierwszej potrzeby Na Rogu Renifera?:)) Bardzo profesjonalnie ubrane notesy, czerwony mógłby należeć do pewnej stewardesy...
    Coś z tymi okładkami jest na rzeczy, ostatnio właśnie głownie je szyję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) DO pasmanterii to ostatnio tylko po zamki błyskawiczne i metry wypustek latam!
      I jakoś nie pomyślałam, że czerwony notes bardzo pasuje do umundurowania.

      Usuń
  31. Moim zdaniem kratkowemu wyzwaniu podołałaś całkowicie w całej rozciągłości, ale tajski personel poładowy razem jest okropny zdecydowanie tak jak pisałaś należy go rozdzielić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za pochwały dla kratki. A do mundurka razem i mnie się trudno przekonać.

      Usuń