Przenosiny

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezzdjęciowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezzdjęciowo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 kwietnia 2012

INFORMACYJNIE

W punktach będzie i oczywiście bez zdjęć, bo aparat nadal wojażuje ze Ślubnym.

1. Obrus Prezentowy Cioci Maryli został skończony we wtorek w nocy. Niestety wyszedł większy w swej średnicy niż moje naprawdę ogromne hula-hop, czyli pomysł blokowania z użyciem sprzętów sportowych oddalił się sprintem w niebyt. Ale! Ania, podsuwając mi w komentarzach pomysł skorzystania ze sprzętów wodno-kanalizacyjnych, rozwiązała mój problem, dzię-ku-je-my!!! Będę blokować, jak już pojawi się możliwość uwiecznienia tego procesu na zdjęciach, żeby się potomni mogli śmiać z zastosowanych pomocy.

2. Brak męża w domu skutkuje tym, że nikt na mnie nie pokrzykuje, że powinnam już spać. Kończy się to czytaniem do drugiej w nocy. Trochę jestem niedospana, ale za to szczęśliwa czytelniczo. A wygląd początkującego zombie zniknie albo zamaskuje się go makijażem.

3. Robótkowo mam silne postanowienie wykończenia w następnej kolejności Rudości.

4. Oczywiście w przerwach od drutów będę machać nadal czółenkami do frywolitek, mniam!

5. Mój odtwarzacz mp3 nie wytrzymał nadmiernej eksploatacji i raczył był wczoraj wyzionąć ducha. To znaczy wszystko wskazuje na to, że możliwa będzie reanimacja, ale do tego potrzebny jest ekspert, czyli Ślubny. Na razie mój odtwarzacz łupnęłam do szuflady, a morduję ten należący do Ślubnego. 

6. Dokonałam rewelacyjnego odkrycia, które może zrewolucjonizować moje myślenie o sprzątaniu łazienki. Mamy czarne płytki pod prysznicem... Prysznic służy do zalewania wodą siebie i tych płytek... Tylko, że na mnie nie zostają ślady po wodzie, mydle i innych takich, natomiast wygląd płytek cały czas mącił moje poczucie estetyki i potrzeby porządku, a szorowanie ich dzień w dzień chemią wszelaką nie uśmiecha mi się wcale. I wczoraj okazało się, że baaaardzo gorąca woda z octem powoduje, że płytki lśnią po jednym przetarciu i nawet ślad po wodzie nie zostaje. Szczęśliwam. Uwaga!!! Próba mycia płytek octowym wrzątkiem jest dowodem na niepełnosprawność umysłową myjącej... wiem, co piszę :))))

7. Kot jest szczęśliwy, bo po "pierwsze primo" ma panią tylko dla siebie i nie musi się dzielić z jakimś ludziem. Po "drugie secundo" ma pół łóżka dla siebie i nikt go nie wygania i nie wykopuje. I ogólnie jest ok, jak cała uwaga jest skupiona na sprawach kocich. Obawiam się, że powrót Ślubnego nie zostanie przyjęty entuzjastycznie.

8. Ślubny w Mediolanie zwiedza, ogląda, robi zdjęcia, kręci filmy i zapowiada wiele radości wizualnych, które pojawią się na blogu w weekend. Ponadto obżera się jedną z najlepszych pizz na świecie w knajpach oddalonych od terenów turystycznych (słusznie) i jak sam stwierdza - wyglądających jak spadek po PRL-u. I - co powoduje u mnie chęć uduszenia go przez łącza telefoniczne - opowiada, jak nieustannie konsumuje włoskie lody, które w mojej prywatnej skali ocen mają szóstkę ze słoneczkiem.

9. Na jedno z moich pierwszych pytań - "a jak tam ludzie na tym wyjeździe?". Usłyszałam w odpowiedzi - "pytasz o Oliviera Janiaka?" Przestałam pytać...

10. Czytam to, o to właśnie (tom drugi)... podobno to książka, którą nabywają kobiety po trzydziestce z pewnym (słusznym) stażem małżeńskim. Już rozumiem dlaczego. Ciekawi mnie, czy zostanie to wydane w Polsce? Takie nieobyczajności i perwersje? (PS. Literacko to to jest straszny gniot, kicz i trudno się w tym dopatrzeć jakichkolwiek zalet, ale... oderwać się od tego nie można, wiadomo, wprost ocieka erotyką. Ostatnio miałam tak przy wampirzej sadze Stephenie Meyer - to znaczy oderwać się nie mogłam od literacko słabych książek, erotyki u wampirów było zdecydowanie mniej :)))

11. Było o seksie (patrz punkt 10.), to teraz będzie o jedzeniu. Rzucił się na mnie w sklepie serek grani z hiszpańskimi oliwkami. Okazał się rewelacyjny. Następnego dnia serka w sklepie nie było. Wyszedł. Kupiłam serek bezsmakowy i słoik oliwek - sama sobie zrobię :)))

12. Kolejnej notki - mediolańskiej można się spodziewać w niedzielę.