Dziś część pierwsza, czyli oswajanie maszyny, podstawowy "obrządek" sprzętu i pierwsze własnoręcznie/własnomaszynowo wykonane szwy.
Tym razem filmów jest sporo i żeby wpis wczytywał się sprawnie i szybko, zdecydowałam, że nie będzie w samym tekście filmów, będą linki. Dajcie jednak znać, czy tak jest dla Was wygodnie. Jeśli się okaże, że "po staremu" było lepiej, to zmienię.
***
To zaczynamy, maszyna na stół i... instrukcja obsługi w dłoń. Instrukcję czytamy od deski do deski. Nawet jeśli na początku nie rozumiemy wszystkiego. Przynajmniej będziemy wiedzieli, czego w tej książeczce można szukać.
Film o pierwszym kontakcie z maszyną oglądamy tutaj.
***
Odkrywamy tajemnice dolnej nitki.
Uczulam na to, że różne typy maszyn mają różne bębenki!!!
Różnica może tkwić w ich montażu. W modelu Singera na zdjęciu bębenek zamontowany jest poziomo i wkłada się do niego "gołą szpulkę" i nitkę z niej zaczepia o elementy stałe w samej maszynie. Ale są też maszyny, gdzie bębenek montowany jest pionowo, "na stojąco" i tam szpulka ląduje najpierw w wyjmowanej metalowej obudowie i to o jej elementy zaczepia się nitkę, a później całość (metalowa skorupka ze szpulką w środku) ląduje w maszynie.
Ale różne są też same szpulki - różnią się średnicą i wypukłością. Nie ma tak, że każda szpulka pasuje do każdej maszyny.
Film o tajemnicach nawijana dolnej nitki na szpulkę oglądamy tutaj.
Film o wkładaniu szpulki do wnętrza maszyny oglądamy tutaj.
***
Czas na "motanie" górnej nitki.
W większości maszyn domowych system nawlekania górnej nitki jest bardzo podobny. Może się minimalnie różnic w kolejności zaczepiania o kolejne metalowe/plastikowe zaczepy. Informacji o tym, jak to dokładnie wygląda szukajcie w swoich instrukcjach obsługi oraz na samej maszynie, gdzie często na obudowie są rysuneczki i cyferki, gdzie i jak po kolei przeciągnąć nitkę.
W filmie zwracam uwagę na to, że igła może być montowana tak jak u mnie oczkiem igły do przodu. Są jednak takie modele maszyn, że igła montowana jest bokiem.
Przy okazji pokazuję, jak sobie radzić z nawlekaczem igły wbudowanym w maszynę.
Film o nawlekaniu górnej nitki oglądamy tutaj.
***
Stopki, stopki, stopki.
Zestaw stopek, który jest pokazany na filmie, to taki "zestaw wysoce użyteczny", czyli: stopka uniwersalna, stopka do zamka krytego, stopka do zamka błyskawicznego zwykłego, stopka do robienia dziurek na guziki.
Oczywiście rodzajów stopek jest znacznie więcej, ale tutaj skupiamy się na tych podstawowych.
Większość współczesnych maszyn ma stopki montowane w uchwyt "matic niski" i pasują one do wielu modeli i marek maszyn. Ale warto się zawsze upewnić, czy stopka, którą chcemy kupić do naszego modelu maszyny będzie pasowała.
Film o rodzajach stopek i sposobie ich montowania oglądamy tutaj.
***
Igły, igły, igły.
Dobra krawcowa ma zestaw igieł niczym dobrze wykarmiony jeż :))))) Igły o różnych grubościach, o różnym przeznaczeniu, igły podwójne.
Nie szyjemy igłami uszkodzonymi, wyszczerbionymi, tępymi!!! I nie chodzi tylko o to, że maszyna zacznie wyczyniać dziwne sztuki, pętelkując, przepuszczając szwy itp. Większym problemem jest to, że taka igła może uszkodzić bębenek! Dlatego warto inwestować w nowe igły, żeby nie musieć płacić za naprawę sprzętu.
Informacje o tym, jaka grubość igły do jakiego materiału jest przeznaczona znajdziecie najczęściej w tabelce pod koniec instrukcji obsługi.
Ja sama jestem zwolenniczką kupowania igieł "dedykowanych" do określonej marki maszyny, bo mam wtedy pewność, że taka igła nie szkodzi bębenkowi. Ale generalnie igły sprzedawane w pasmanteriach jako "igły do maszyn domowych" będą pasowały do popularnych maszyn.
Film o rodzajach igieł oglądamy tutaj.
Film o montowaniu igły i wymianie oglądamy tutaj.
***
Regulacja napięcia nitki górnej.
Początek każdego szycia to regulacja napięcia nitki górnej. Sprawa bardzo ważna, żeby nasze szwy były trwałe i trzymały latami.
Przy okazji ćwiczymy szycie szwem prostym
Film o regulowaniu napięcia nitki górnej oglądamy tutaj.
I na wszelki wypadek również tutaj, na innym rodzaju materiału.
***
Zygzakiem, Jasiu, zygzakiem!
Tak zwany ścieg zygzakowy to podstawowy (choć ani nie jedyny, ani nie mój ulubiony) sposób na wykańczanie brzegów tkanin. I w przypadku ściegu zygzakowego wymagane jest wyregulowanie napięcia nitki górnej, decyzja o gęstości ściegu i jego szerokości. I okazuje się, że żeby ścieg zygzakowy wyglądał estetycznie trzeba się nieco bardziej namęczyć.
Film o zygzaczkach oglądamy tutaj.
***
Ozdobnie też można.
Ściegi ozdobne ma w zasadzie każda maszyna. Moja ma ich niezbyt dużo, ale skoro są, to czemu ich nie oswoić i nie wykorzystywać.
Przy szyciu ściegiem ozdobnym stajemy przed koniecznością wyregulowania nie tylko napięcia nitki górnej, ale przede wszystkim szerokości ściegu i jego gęstości.
Film o tym, jak gęstość i szerokość ściegu wpływa na wygląd (lub kompletny brak wyglądu :))) ściegu.
I drugi film o efekcie pożądanym :))
***
To może podwójnie?
Podwójna igła to bardzo ciekawy wynalazek, który nie tylko ma swoje spore zalety użytkowe (jest to idealny sposób na wykańczanie brzegów "uszytków" dzianinowych), ale także daje możliwość poprowadzenia dwóch idealnie równoległych szwów jednocześnie i to szwów w dwóch kolorach!!!
Jedna uwaga!!! Szycie podwójną igłą wymaga ustawienia bardzo dużego naprężenia górnej nitki (żeby pod spodem nitka z bębenka była rozciągana w ładny, estetyczny zygzak), dlatego szyjemy dobrą jakościowo nitką!!! Żeby taka nitka wytrzymała to duże naprężenie i nie zrywała nam się co chwila.
I jeszcze ważniejsza uwaga i ostrzeżenie. Podwójna igła musi nam się mieścić w czasie szycia w "dziurce" w stopce. Oznacza to, że możemy nie być w stanie wykorzystywać ściegów ozdobny, a nawet zygzaka o dużej szerokości, bo wtedy igły będą nam w maksymalnym wychyleniu na bok biły w stopkę!!! O konieczności sprawdzenia, czy możemy szyć danym ściegiem, czy przy danym położeniu igły mówię na filmie.
Film o szyciu podwójną igłą oglądamy tutaj.
***
Ćwiczenia czynią mistrza! Czyli PRACA DOMOWA!!!
Najbliższe kilka dni poświęćcie na oswajanie maszyny - ze stanu groźnego jeżozwierza do stanu ukochanego zwierzątka domowego.
Ćwiczymy szycie prosto, przy brzegu, dalej od brzegu, po krzywych i po pętelkach. Sugeruję poświęcenie na ołtarzu mistrzostwa szycia jakiegoś starego prześcieradła lub niezbyt grubego kuchennego obrusu. Niezbyt gruba, gęsto tkana bawełna jest idealna, bo nie jest materiałem wymagający, a nitki z brzegów wysnuwają jej się w umiarkowanym natężeniu.
Bawimy się ściegami ozdobnymi. Testujemy szerokości i gęstość ściegów. Oswajamy.
Film o tym, co ćwiczyć oglądamy tutaj.
I drugą część tutaj.
***
PRZYGOTOWANIA DO NASTĘPNEJ CZĘŚCI
Dziś było bardzo teoretycznie, a najlepiej się uczy praktycznie. Dlatego w przyszłym tygodniu będziemy szyć konkretną rzecz - dwustronny fartuszek.
Potrzebne będą:
- w miarę cienki bawełniany materiał (lub inny materiał, który nie jest śliski jak węgorz, żeby sobie na początek nie utrudniać); mogą być duże resztki (kawałki około 70 na 70 cm wystarczą plus dwa długie kawałki na pasek i falbankę; mogą być różne, będzie kolorowa wersja);
- opcjonalnie kawałek koronki do wykończenia;
- nici;
- kawałek wąskiej gumki (dosłownie kilkanaście centymetrów);
- mydełko krawieckie, długa linijka, centymetr, nożyczki, szpilki, maszyna :))))
Zdjęcia mojego Startowego Zestawu Fartuszkowego zrobię wcześniej i pokażę w połowie tygodnia, żeby było dokładnie wiadomo, co jest potrzebne.
Dodatkowo mam propozycję do szybkiego przemyślenia i zaakceptowania. Możemy się umówić, że nauczymy się także od A do Z korzystać z Burdowych wykrojów.
Moja sugestia jest taka - kupimy sobie wszyscy najbliższy numer Burdy (w kioskach 28 czerwca, czyli pod koniec tego tygodnia) i wybierzemy jakiś model/modele i rozpracujemy od zera.
Dajcie znać, co o takim pomyśle sądzicie. Bo to jest taka akcja, z której będzie można skorzystać dosłownie w tej chwili, bo jeśli ktoś się w czasopismo nie zaopatrzy, to zostanie mu później zamawianie numeru archiwalnego.
Piszcie w komentarzach, jak Wam taki pomysł pasuje.
O decyzji, jaka zapadnie też dam znać w połowie tygodnia (przed pokazaniem się Burdy w kioskach :))).
***
Szyjcie, ćwiczcie, nastawiajcie się na kolejny odcinek i piszcie, jeśli będą jakiekolwiek pytania!
Gdyby ktoś zażyczył sobie umieszczenia grafiki Letniej Szkoły Szycia na swoim blogu, to częstujcie się bez wahania. Można kopiować bezpośrednio z bloga lub kliknąć na ten link - TUUUUU :)))
Tym razem filmów jest sporo i żeby wpis wczytywał się sprawnie i szybko, zdecydowałam, że nie będzie w samym tekście filmów, będą linki. Dajcie jednak znać, czy tak jest dla Was wygodnie. Jeśli się okaże, że "po staremu" było lepiej, to zmienię.

***
To zaczynamy, maszyna na stół i... instrukcja obsługi w dłoń. Instrukcję czytamy od deski do deski. Nawet jeśli na początku nie rozumiemy wszystkiego. Przynajmniej będziemy wiedzieli, czego w tej książeczce można szukać.
Film o pierwszym kontakcie z maszyną oglądamy tutaj.
***
Odkrywamy tajemnice dolnej nitki.
Uczulam na to, że różne typy maszyn mają różne bębenki!!!
Różnica może tkwić w ich montażu. W modelu Singera na zdjęciu bębenek zamontowany jest poziomo i wkłada się do niego "gołą szpulkę" i nitkę z niej zaczepia o elementy stałe w samej maszynie. Ale są też maszyny, gdzie bębenek montowany jest pionowo, "na stojąco" i tam szpulka ląduje najpierw w wyjmowanej metalowej obudowie i to o jej elementy zaczepia się nitkę, a później całość (metalowa skorupka ze szpulką w środku) ląduje w maszynie.
Ale różne są też same szpulki - różnią się średnicą i wypukłością. Nie ma tak, że każda szpulka pasuje do każdej maszyny.
Film o tajemnicach nawijana dolnej nitki na szpulkę oglądamy tutaj.
Film o wkładaniu szpulki do wnętrza maszyny oglądamy tutaj.
***
Czas na "motanie" górnej nitki.
W większości maszyn domowych system nawlekania górnej nitki jest bardzo podobny. Może się minimalnie różnic w kolejności zaczepiania o kolejne metalowe/plastikowe zaczepy. Informacji o tym, jak to dokładnie wygląda szukajcie w swoich instrukcjach obsługi oraz na samej maszynie, gdzie często na obudowie są rysuneczki i cyferki, gdzie i jak po kolei przeciągnąć nitkę.
W filmie zwracam uwagę na to, że igła może być montowana tak jak u mnie oczkiem igły do przodu. Są jednak takie modele maszyn, że igła montowana jest bokiem.
Przy okazji pokazuję, jak sobie radzić z nawlekaczem igły wbudowanym w maszynę.
Film o nawlekaniu górnej nitki oglądamy tutaj.
***
Stopki, stopki, stopki.
Zestaw stopek, który jest pokazany na filmie, to taki "zestaw wysoce użyteczny", czyli: stopka uniwersalna, stopka do zamka krytego, stopka do zamka błyskawicznego zwykłego, stopka do robienia dziurek na guziki.
Oczywiście rodzajów stopek jest znacznie więcej, ale tutaj skupiamy się na tych podstawowych.
Większość współczesnych maszyn ma stopki montowane w uchwyt "matic niski" i pasują one do wielu modeli i marek maszyn. Ale warto się zawsze upewnić, czy stopka, którą chcemy kupić do naszego modelu maszyny będzie pasowała.
Film o rodzajach stopek i sposobie ich montowania oglądamy tutaj.
***
Igły, igły, igły.
Dobra krawcowa ma zestaw igieł niczym dobrze wykarmiony jeż :))))) Igły o różnych grubościach, o różnym przeznaczeniu, igły podwójne.
Nie szyjemy igłami uszkodzonymi, wyszczerbionymi, tępymi!!! I nie chodzi tylko o to, że maszyna zacznie wyczyniać dziwne sztuki, pętelkując, przepuszczając szwy itp. Większym problemem jest to, że taka igła może uszkodzić bębenek! Dlatego warto inwestować w nowe igły, żeby nie musieć płacić za naprawę sprzętu.
Informacje o tym, jaka grubość igły do jakiego materiału jest przeznaczona znajdziecie najczęściej w tabelce pod koniec instrukcji obsługi.
Ja sama jestem zwolenniczką kupowania igieł "dedykowanych" do określonej marki maszyny, bo mam wtedy pewność, że taka igła nie szkodzi bębenkowi. Ale generalnie igły sprzedawane w pasmanteriach jako "igły do maszyn domowych" będą pasowały do popularnych maszyn.
Film o rodzajach igieł oglądamy tutaj.
Film o montowaniu igły i wymianie oglądamy tutaj.
***
Regulacja napięcia nitki górnej.
Początek każdego szycia to regulacja napięcia nitki górnej. Sprawa bardzo ważna, żeby nasze szwy były trwałe i trzymały latami.
Przy okazji ćwiczymy szycie szwem prostym
Film o regulowaniu napięcia nitki górnej oglądamy tutaj.
I na wszelki wypadek również tutaj, na innym rodzaju materiału.
***
Zygzakiem, Jasiu, zygzakiem!
Tak zwany ścieg zygzakowy to podstawowy (choć ani nie jedyny, ani nie mój ulubiony) sposób na wykańczanie brzegów tkanin. I w przypadku ściegu zygzakowego wymagane jest wyregulowanie napięcia nitki górnej, decyzja o gęstości ściegu i jego szerokości. I okazuje się, że żeby ścieg zygzakowy wyglądał estetycznie trzeba się nieco bardziej namęczyć.
Film o zygzaczkach oglądamy tutaj.
***
Ozdobnie też można.
Ściegi ozdobne ma w zasadzie każda maszyna. Moja ma ich niezbyt dużo, ale skoro są, to czemu ich nie oswoić i nie wykorzystywać.
Przy szyciu ściegiem ozdobnym stajemy przed koniecznością wyregulowania nie tylko napięcia nitki górnej, ale przede wszystkim szerokości ściegu i jego gęstości.
Film o tym, jak gęstość i szerokość ściegu wpływa na wygląd (lub kompletny brak wyglądu :))) ściegu.
I drugi film o efekcie pożądanym :))
***
To może podwójnie?
Podwójna igła to bardzo ciekawy wynalazek, który nie tylko ma swoje spore zalety użytkowe (jest to idealny sposób na wykańczanie brzegów "uszytków" dzianinowych), ale także daje możliwość poprowadzenia dwóch idealnie równoległych szwów jednocześnie i to szwów w dwóch kolorach!!!
Jedna uwaga!!! Szycie podwójną igłą wymaga ustawienia bardzo dużego naprężenia górnej nitki (żeby pod spodem nitka z bębenka była rozciągana w ładny, estetyczny zygzak), dlatego szyjemy dobrą jakościowo nitką!!! Żeby taka nitka wytrzymała to duże naprężenie i nie zrywała nam się co chwila.
I jeszcze ważniejsza uwaga i ostrzeżenie. Podwójna igła musi nam się mieścić w czasie szycia w "dziurce" w stopce. Oznacza to, że możemy nie być w stanie wykorzystywać ściegów ozdobny, a nawet zygzaka o dużej szerokości, bo wtedy igły będą nam w maksymalnym wychyleniu na bok biły w stopkę!!! O konieczności sprawdzenia, czy możemy szyć danym ściegiem, czy przy danym położeniu igły mówię na filmie.
Film o szyciu podwójną igłą oglądamy tutaj.
***
Ćwiczenia czynią mistrza! Czyli PRACA DOMOWA!!!
Najbliższe kilka dni poświęćcie na oswajanie maszyny - ze stanu groźnego jeżozwierza do stanu ukochanego zwierzątka domowego.
Ćwiczymy szycie prosto, przy brzegu, dalej od brzegu, po krzywych i po pętelkach. Sugeruję poświęcenie na ołtarzu mistrzostwa szycia jakiegoś starego prześcieradła lub niezbyt grubego kuchennego obrusu. Niezbyt gruba, gęsto tkana bawełna jest idealna, bo nie jest materiałem wymagający, a nitki z brzegów wysnuwają jej się w umiarkowanym natężeniu.
Bawimy się ściegami ozdobnymi. Testujemy szerokości i gęstość ściegów. Oswajamy.
Film o tym, co ćwiczyć oglądamy tutaj.
I drugą część tutaj.
***
PRZYGOTOWANIA DO NASTĘPNEJ CZĘŚCI
Dziś było bardzo teoretycznie, a najlepiej się uczy praktycznie. Dlatego w przyszłym tygodniu będziemy szyć konkretną rzecz - dwustronny fartuszek.
Potrzebne będą:
- w miarę cienki bawełniany materiał (lub inny materiał, który nie jest śliski jak węgorz, żeby sobie na początek nie utrudniać); mogą być duże resztki (kawałki około 70 na 70 cm wystarczą plus dwa długie kawałki na pasek i falbankę; mogą być różne, będzie kolorowa wersja);
- opcjonalnie kawałek koronki do wykończenia;
- nici;
- kawałek wąskiej gumki (dosłownie kilkanaście centymetrów);
- mydełko krawieckie, długa linijka, centymetr, nożyczki, szpilki, maszyna :))))
Zdjęcia mojego Startowego Zestawu Fartuszkowego zrobię wcześniej i pokażę w połowie tygodnia, żeby było dokładnie wiadomo, co jest potrzebne.
Dodatkowo mam propozycję do szybkiego przemyślenia i zaakceptowania. Możemy się umówić, że nauczymy się także od A do Z korzystać z Burdowych wykrojów.
Moja sugestia jest taka - kupimy sobie wszyscy najbliższy numer Burdy (w kioskach 28 czerwca, czyli pod koniec tego tygodnia) i wybierzemy jakiś model/modele i rozpracujemy od zera.
Dajcie znać, co o takim pomyśle sądzicie. Bo to jest taka akcja, z której będzie można skorzystać dosłownie w tej chwili, bo jeśli ktoś się w czasopismo nie zaopatrzy, to zostanie mu później zamawianie numeru archiwalnego.
Piszcie w komentarzach, jak Wam taki pomysł pasuje.
O decyzji, jaka zapadnie też dam znać w połowie tygodnia (przed pokazaniem się Burdy w kioskach :))).
***
Szyjcie, ćwiczcie, nastawiajcie się na kolejny odcinek i piszcie, jeśli będą jakiekolwiek pytania!
Gdyby ktoś zażyczył sobie umieszczenia grafiki Letniej Szkoły Szycia na swoim blogu, to częstujcie się bez wahania. Można kopiować bezpośrednio z bloga lub kliknąć na ten link - TUUUUU :)))