Przenosiny

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krojenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krojenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 sierpnia 2013

LETNIA SZKOŁA SZYCIA - część... urodzinowa

Po serii pytań i odpowiedzi z części dziewiątej i dziewiątej bis czas na ostatni element przygotowań do szycia bluzki, czyli krojenie.

Jestem pewna, że po doświadczeniach z piórnikiem, fartuszkiem i topem doskonale dacie sobie radę z odrysowaniem elementów wykroju na materiale. Będziecie pamiętać o zapasach na szwy. Wiecie już, że rysujemy i kroimy raczej na pojedynczej warstwie materiału dwa razy ten sam element w lustrzanym odbiciu, a nie składamy - jak sugeruje Burda - materiału podwójnie. I że przenosimy na materiał wszelkie oznaczenia, ale malując je na zapasach szwów.

Na wszelki wypadek pokażę jednak, jak wygląda mój komplet skrojonych i obszytych nitką po liniach szwów elementów bluzki.
!!!Uwaga!!! Zwróćcie szczególną uwagę na początku filmu na kwestię krojenia rękawów, żeby mieć rękaw prawy i rękaw lewy. Podobnie inne elementy, które mają być wobec siebie jak w lustrzanym odbiciu - raz układamy je do dorysowania na materiale "ołówkową" stroną do góry, a drugi raz tą "ołówkową" stroną do dołu.
A wszystko to oglądamy sobie tutaj.


Ale... wbrew zapowiedziom w tym tygodniu nie zaczniemy szyć. Zrobimy to dopiero w przyszłym tygodniu.
Dlaczego?
Ponieważ Wasz ulubiony i nieoceniony filmowiec/kamerzysta/mistrz spraw technicznych ma dziś... urodziny.



I nie ma mowy o szyciu i kręceniu jakichkolwiek filmów, ponieważ solenizant ma bardzo intensywny, dwudniowy plan świętowania. A wykonaniu tego planu w trzystu procentach oddajemy się od rana z wielkim poświęceniem :))))

Życząc Wam miłego, leniwego weekendu, oddalam się celebrować mężowskie urodziny wieczorową porą.

sobota, 27 lipca 2013

LETNIA SZKOŁA SZYCIA - część szósta - DZIANINOWY TOP, PRZYGOTOWANIA DO SZYCIA

Słynny top 110 z tegorocznej lipcowej Burdy przejdzie dziś etap "od zera do pociętej materii".

1. Kilka słów o tym, jak Burda opisuje swoje modele i że dobra krawcowa ogląda nie zdjęcia (choć od nich nie stroni), ale skupia się na rysunkach bardziej technicznych - co oglądamy tutaj.
2. Przygotowujemy wstępną listę potrzebnych materiałów i narzędzi - co oglądamy tutaj.
3. Zastanawiamy się nad rozmiarem i analizujemy, jakie elementy wykroju papierowego trzeba sobie przygotować. Przez chwilę rozmyślamy też nad tym, jakie materiały są odpowiednie do uszycia takiego modelu - a wszystko to oglądamy tutaj.
4. Wielkie ujawnienie, czym jest fizelinowa taśma formująca i czym można ją ewentualnie zastąpić, jeśli nasza pasmanteria nie ma jej w ofercie - co oglądamy sobie tutaj.
5. Kompletujemy zestaw przyborów niezbędnych do zrobienia papierowego wykroju - co oglądamy sobie tutaj.
6. Walczymy z potężnym papierowym arkuszem z wykrojami, przygotowując go do nieco bardziej wygodnego użytkowania - co oglądamy tutaj.
7. Uczymy się, jak w plątaninie linii znaleźć na arkuszu te elementy wykroju, które nas interesują - co oglądamy tutaj.
8. Przerysowujemy wykrój ramiączka (23), a przy okazji uczymy się, jak sprawdzać, czy wszystkie ważne oznaczenia zostały przeniesione z arkusza na nasz papier - co oglądamy sobie tutaj.
9. Wykrój tyłu (22), a przy okazji uczymy się, że słowo pisane z arkusza wykrojów też warto czasem przenieść na własny papierowy wykrój - co oglądamy tutaj.
10. Rozpracowujemy wykrój przodu (21), jednocześnie dowiadując się, że czasami trzeba sobie wykrój samodzielnie przedłużyć. !!!UWAGA!!! Dobrze zaplanujcie ułożenie papieru na arkuszu wykrojów, żeby się później ta przedłużana część zmieściła bez doklejania fragmentów papieru - co oglądamy sobie tutaj.
11. Przedłużamy wykrój przodu - co oglądamy sobie tutaj.
12. Sprawdzamy, czy poszczególne części przygotowanego wykroju są tej samej wielkości. A także podpowiedź, co zrobić, jeśli chcemy mieć ten top lekko taliowany. I przygotowujemy także ten element wykroju, którego nie ma na arkuszach, czyli odszycie podkroju pach tyłu - co oglądamy sobie tutaj.
13. Kilka słów o ewentualnej modyfikacji tego, z czego skroimy ramiączka i bardzo ważna rzecz (!!!) - o potrzebie przygotowania materiału do krojenia i szycia. Materiał musimy zdekatyzować, czyli uprać, żeby się "zbiegł" o tyle, o ile mu się zamarzy, zanim cokolwiek z niego skroimy - co oglądamy sobie tutaj.
14. Kiedy są wszystkie części papierowego wykroju możemy zmierzyć, ile potrzebujemy fizelinowej taśmy formującej. !!!UWAGA!!! Nie kupujemy dodatków "na styk", szczególnie taśm formujących, fizeliny jako takiej, wypustek i lamówek - kupujemy zawsze ze sporym zapasem. Po pierwsze będzie nam przyrastać "domowe zapasy magazynowe", co każda krawcowa bardzo lubi. A po drugie i najważniejsze - ewentualny błąd i zmarnowanie czegoś nie skończy się tragedią, bo będzie można sięgnąć po prostu po drugi kawałek. Ja sama mam zasadę, że dodatki kupuję w podwójnych ilościach. 
A mierzenie zużycia taśmy formującej oglądamy tutaj.
15. Przed krojeniem sprawdzamy jeszcze, czy wykrój ma odpowiednie do naszego ciała obwody i dodatkowo kilka słów o tym, że zwężenie bluzeczki w talii musimy zrobić z głową - co oglądamy sobie tutaj.
16. Zaczynamy od przygotowania elementów wycinanych z fizeliny - co oglądamy tutaj.
17. O wadze tego, żeby sobie oznaczyć na fizelinowych elementach, gdzie jest góra, a gdzie dół, gdzie grzbiecik, a gdzie wcięcie - co oglądamy tutaj.
18. Uwaga dla tych, którzy mają dzianinę ze wzorem oraz o prawidłowej kolejności krojenia - zaczynamy od największego elementu - co oglądamy tutaj.
19. O układaniu materiału do krojenia oraz o tym, że Burda nie zachęca do oszczędności materiału i dlaczego nie będziemy kroić z materiału złożonego na pół - co oglądamy tutaj.
20. Kilka wskazówek przy przenoszeniu wykroju papierowego na materiał oraz o tym, że nie składamy materiału na pół, tylko odwracamy ponacinany w miejscach oznaczeń papierowy wykrój na lewą stronę i dorysowujemy drugą część przodu od razu na tkaninie - co oglądamy tutaj.
Taka technika odrysowywania - na jednej warstwie materiału - daje nam od razu możliwość dorysowania wszystkich linii i większą precyzję rysowania i krojenia. Przy materiale złożonym na pół po pierwsze pod spodem dostajemy wycięty element, ale bez zaznaczonych linii szwów, a po drugie przy śliskich, ale też grubych materiałach krojenie staje się wyzwaniem i czasami nawet spięcie materiału szpilkami przed przerysowywaniem wykroju nie chroni nas przed przesunięciem materiału (kiedy jest śliski) lub "wyjechaniem" spod nożyc (przy grubym).
I jeszcze jedna ważna uwaga dla tych, którzy tak jak ja rysują ołówkiem - ołówek nie może być ostry, bo będzie nam się o tą dzianinę zaczepiał, naciągał ja, a nawet niszczył!!! Potrzebny nam ołówek z bardzo zaokrągloną "końcówką piszącą" :)))
21. Kroimy zaznaczając wcześniej linie cięcia (czyli wyznaczając zapasy szwów) ołówkową lub mydełkową linią albo dla osób lubiących skoki adrenaliny (żartuję oczywiście) tnąc "do centymetra" - co oglądamy tutaj.
22. Podobnie kroimy tył - co oglądamy w skrócie tutaj.
23. Kroimy jeszcze z dzianiny odszycia podkroju pach tyłu, zaglądając do Burdy, jak mamy te odszycia ułożyć na tkaninie - co oglądamy tutaj.
24. Kroimy ramiączka przy okazji ucząc się, jak łatwo korzystać z rysunkowej podpowiedzi na elementach wykroju, czyli strzałki oznaczającej kierunek zorientowania elementu wobec nitek tkaniny - co oglądamy tutaj.
25. Ostatnim zadaniem jest zrobienie na wszystkich elementach skrojonych z materiału obrysów nitką. To dodatkowa praca, ale bardzo ułatwi nam później szycie, bo da pełną kontrolę nad tym, gdzie są szwy, bo będzie je widać i po lewej i po prawej stronie materiału. 
Kto szył z nami piórnik ten wie, co ma robić. Zwracam tylko uwagę, że krótkimi niteczkami zaznaczamy sobie także wszystkie kreseczki styku (np. linię talii. linię na tyle koło numeru 2 itp.). Poniżej dwa obrazki poglądowe, jak mają wyglądać elementy w pełni przygotowane do szycia:
Elementy dzianinowej bluzy Ślubnego z obrysami z nitki.
Elementy piórnika z obrysami.

***
Szycie topu to temat następnego odcinka. Tradycyjnie powinien się on pojawić w przyszłym tygodniu.

***
I przypominam, że z sierpniowej Burdy też będziemy szyć!!! Kto jeszcze nie nabył materiałów naukowych, ten poszukuje najnowszego numeru w kioskach.

czwartek, 1 listopada 2012

SPÓDNICA RAZEM SZYTA - część druga

W części drugiej będziemy dokonywać dzieła krojenia.

Materiał do krojenia trzeba sobie przygotować. Optymalnym sposobem jest wypranie kuponu materiału, wysuszenie i wyprasowanie. Dzięki temu mamy pewność, że ciuszek z tego materiał po pierwszym praniu się nie zbiegnie. Jeżeli nie mamy czasu na pranie, rozwiązaniem jest wyprasowanie materiału żelazkiem z użyciem dużej ilości pary. Ale uwaga!!! - materiały delikatne lub takie, które mają włosek prasujemy przez szmatkę. 

Niezależnie od tego, czy materiał był prany czy nie, przed samym krojeniem trzeba go koniecznie pogłaskać żelazkiem. Nie kroimy z materiału pogiętego, szczególnie takiego, który ma pionowe czy poziome zagniecenia. Kroimy z materiału wyprasowanego na blachę :))))

To łapiemy za zestaw narzędzi krojących i do roboty:

Szkoły krojenia są dwie. Szkoła "niemiecka" (burdowa) mówi nam, żeby złożyć materiał na pół, wzdłuż złożonej krawędzi ułożyć te części, które mają być krojone z podwójnie złożonego materiału, a resztę upchnąć, gdzie jest miejsce. Pilnując oczywiście, żeby leżały w odpowiednim kierunku. Powoduje to spore straty materiału. Dlatego przejdziemy do szkoły krojenia "rogowo-reniferowej", czyli będziemy sobie kroić kawałeczek po kawałeczku, układając je na materiale tam, gdzie pasuje nam kierunek ułożenia i gdzie jest to optymalne pod względem wykorzystania materiału.

To kroimy - na pierwszy ogień przód z podwójnie złożonego materiału.

Zwracam jeszcze raz uwagę, żeby zaznaczać kreseczkami linię bioder. To będzie dla nas przy szyciu dodatkowy punkt kontrolny przy spinaniu części przodu i tyłu ze sobą.

Ważne jest także rysowanie nie tylko linii szwu, ale i linii cięcia, czyli dodanie tak zwanego zapasu na szwy. Nie ma co robić tego na oko, bo kiedy mamy równe zapasy na szwy, to później znacznie łatwiej się spina części ze sobą. Zwyczajowo dodaje się około 1 cm/1,5 cm (ja dodaję tyle, ile ma szerokości taśma centymetra krawieckiego), a na podłożenia dołu - 4 cm (u mnie to zawsze szerokość plastikowej linijki :)))).

Kroimy równie dokładnie, jak rysowaliśmy wykrój i przenosiliśmy go na materiał. Uwaga!!! Zaszewek się nie wycina!!! Materiał we wnętrzu zaszewek zostaje nietknięty!!! 

Przeniesienie drugiej strony przodu na materiał robimy już po wykrojeniu formy z materiału.
Uwaga dla osób dopiero zaczynających szyć - narysowanie linii mydełkiem lub innym "narzędziem mażącym" powoduje, że widzimy je tylko po lewej stronie. Żeby łatwiej było szyć i spinać, można sobie po każdej z narysowanych linii poprowadzić fastrygę - wtedy szew fastrygi widać i po prawej i po lewej stronie. To na początku wiele ułatwia. A poza tym nie martwimy się, że nam się narysowane linie wytrą w czasie szycia.

Przód jest, walczymy z tyłem, ciętym z pojedynczego materiału. Uwaga dla osób szyjących z materiałów z włoskiem - układamy części wykroju tak, żeby góra papierowej formy zawsze była zwrócona w tą samą stronę w stosunku do materiału. To nam zapewni taki sam kierunek włosków w gotowej spódnicy.
I uwaga druga - jeżeli szyjemy z materiału we wzorek i zależy nam na tym, żeby ten wzorek był spasowany, to tak celujemy z papierowym wykrojem, żeby punkty charakterystyczne - kreseczka na linii bioder i wierzchołek linii talii - były na takim samym poziomie w stosunku do wzoru (w połowie kwiatka, na tym samym pasku itp.).

Po odrysowaniu jednej części tyłu, rysujemy drugą. Ta druga część musi być lustrzanym odbiciem i dlatego papierowa forma ląduje "twarzą do materiału":
 

Części główne są, tniemy pasek. Pamiętamy, że pasek także musi mieć z każdej strony zapas na szwy (1,5 cm):
 

Jeśli ktoś planuje spódnicę na podszewce, to wycina także "komplet podszewkowy" - przód i tył, bez paska. Technologia cięcia taka sama jak przy materiale podstawowym. Uwaga - podszewka wredna jest, podszewka śliska jest i trudna do opanowania jest - kroimy cierpliwie i nie rzucamy nożyczkami :))))
 

Do kompletu do paska musimy jeszcze stworzyć warstwę usztywniającą - z fizeliny lub z grubszego bawełnianego płótna. Oba warianty pokazano poniżej:

Etap krojenia uznajemy za zakończony pełnym sukcesem, jeśli mamy całe mnóstwo łatających kawałków tkanin,  które będziemy zamieniać w jedną, elegancką spódnicę:
 

A w części trzeciej będziemy szyć - zaszewki i szwy boczne. I będziemy prasować, będziemy sporo prasować :)))