Uprzedzam bardzo lojalnie - wychodzę z założenia, że bardzo sumiennie odpracowaliście wszystkie poprzednie części Letniej Szkoły Szycia i na wiele rzeczy w opisie bluzki spojrzycie tylko w Burdzie i od razu radośnie zakrzykniecie: "To, to ja już wiem, umiem, łatwizna!" Dlatego przy bluzce wiele kolejnych kroków jest jedynie wspomnianych, a pokazuję tylko to, co nowe, problematyczne, lekko zakręcone lub napisane "po burdowemu".
To do roboty. Szyjemy bluzkę model 108 z sierpniowej Burdy 2013.
Będzie w punktach:
1.
Robimy plan działań, zaczynając od ścisłego podążania za Burdą, a później... układamy to po swojemu -
co oglądamy tutaj.
2.
Zszywamy środkowy szew przodu. Kilka słów nawet nie o samym zszywaniu, a o potrzebie wzmocnienia szwu tuż przy pęknięciu pod szyją -
co oglądamy tutaj.
3. Wykańczamy zapasy szwów na środku przodu tak, żeby nam się bluzka mogła swobodnie rozchylać.
Najpierw o możliwościach, jakie w tym obszarze mamy oraz o tym, jak zacząć wykończenie lamówką -
co oglądamy tutaj.
A w kolejnym filmie - jak skończyć wykończenie lamówką, czyli o ułożeniu jej i podszyciu -
co oglądamy tutaj.
4.
Zszywamy szwy pionowe przodu - tajemnicze
pojęcie "wdać" straci całą tajemniczość. Spinanie i wdawanie
oglądamy tutaj.
!!!UWAGA!!! Czeremcha w komentarzach z naciskiem zwróciła mi uwagę (i słusznie), że wdawanie nie może zawierać elementu rozciągania materiału o krótszym odcinku.
"(...) zadrżałam, wręcz zatrzęsło mną przy opisywaniu wdawania. Masz wdać - a
naciągasz materiał /w 7 minucie/? To są przecież dwie oddzielne
czynności!
Jeśli dłuższy odcinek A masz wdać do krótszego odcinka
B, to nie wolno ci naciągać odcinka B! Po uszyciu gotowy szew musi mieć
długość B! Wdawanie jest "upychaniem" dłuższego odcinka w krótszy,
korzystając z faktu, że materiał wzdłuż linii idącej po skosie da się
"zsunąć" i odcinek A można skrócić. Naciąganie brzegu, do którego wdaje
się drugi brzeg powoduje zmianę jego długości i utratę przynajmniej
części właściwości wdania..."
Podsumowując, przyjmując, że "naciągnięcie" znaczy maksymalne wyprostowanie bez zmiany długości, a "rozciągnięcie" - wydłużenie siłą, to - "naciągamy"na sztywno krótszy fragment materiału przy spinaniu, ale za żadne skarby go nie "rozciągamy"! Podobnie przy szyciu, żeby już nie było wątpliwości - "naciągamy" krótszy fragment materiału do stanu maksymalnego jego wyprostowania, ale nie rozciągamy, żeby nie zmienić jego długości..
Jeśli mamy wdawać - to wdajemy, jeśli mamy naciągać - to naciągamy, nigdy obie czynności na raz...
5. Zszywamy szwy pionowe tyłu - analogicznie do szwów pionowych przodu, ale bez żadnego wdawania.
6. Wykańczamy zapasy szwów pionowych przodu i tyłu, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc, gdzie szyliśmy po dużym łuku na przodzie -
co oglądamy tutaj.
7. Zszywamy szwy ramion.
8. Zszywamy wstępnie szwy boczne, żeby móc zrobić przymiarkę. W wersji bez zamka błyskawicznego - zszywamy je po obu stronach. Przy zamku wszytym w boczny szew - zszywamy prawy bok, a lewy zostaje otwarty.
10. Trochę zmieniamy planową kolejność i
podkładamy dół oraz kilka słów o tym, j
ak wszyć zamek w boczny szew, dla tych, którzy się na takie rozwiązanie zdecydują -
a wszystko to tutaj.
11. Zajmujemy się stójką. Kto chce dodawać ozdoby, ten od tego zaczyna. Kto kroił stójkę (z wiązadełkami lub bez) z dwóch kawałków zaczyna od zszycia tych dwóch kawałków w jeden. Wszystko, co ze stójką związane
oglądamy tutaj.
13. Kto ma wiązania,
zszywa wiązania, kto ich nie ma -
zszywa boczne pionowe szwy zamykające stójkę -
co oglądamy tutaj.
14. Wywijamy stójkę na prawa stronę i podszywamy ręcznie po lewej stronie -
co oglądamy tutaj.
16. Zszywamy szwy rękawów. Można zastosować szew francuski.
17. Wszywamy rękaw, pamiętając, że główka ma zostać przymarszczona -
co oglądamy tutaj. I jeszcze wskazówki,
jak wszyć rękaw dla tych, którzy w jeden z boków wszywali zamek błyskawiczny -
co oglądamy tutaj.
I dla wszystkich o tym, że przy wszywaniu rękawów bardzo dobrym rozwiązaniem jest pozbawienie maszyny jednej z części i
wykorzystanie tak zwanego wolnego ramienia -
co oglądamy tutaj.
I w końcu kilka słów o
wykończeniu zapasów szwów po wszyciu rękawa, szczególnie w przypadku, kiedy mamy do czynienia w rękawie lub bluzce z materiałami przezroczystymi -
co oglądamy tutaj.
18. Dokonujemy
przymiarki numer dwa - wyznaczając odpowiednią długość rękawa. Ale
zastanawiamy się też, jak chcemy wszyć mankiet - równo w stosunku do brzegów nacięcia wykończonego lamówką, czy z pewnym przesunięciem, żeby mieć więcej miejsca na przyszycie guzika -
a rozważania na ten temat oglądamy tutaj.
20. Zszywamy pionowe szwy mankietów, wywijamy je na prawą stronę -
co oglądamy tutaj.
21. Kto ma ochotę na zatrzaski przyszywa je, a w drugiej kolejności podszywa spód mankietu po lewej stronie. Kto chce guziki, zaczyna od podszycia mankietów na gotowo, a później dzierga dziurkę guzika i przyszywa sam guzik.
Film o guzikach, zatrzaskach i podszywaniu jest tutaj.
Przed zrobieniem choć jednej dziurki na guzik na mankiecie gotowej bluzki, najpierw ćwiczymy ten czyn na skrawkach materiału po ty, by wyczuć, co nasza maszyna wyczynia przy robieniu tej dziurki, gdzie zaczyna, w którą stronę się przesuwa materiał itp.
Film o robieniu dziurek na guziki przy użyciu Brzydala, czyli w tak zwanym jednym przebiegu oglądamy tutaj.
A film o tym,
jak sobie poradzić, kiedy maszyna sama dziurek robić nie chce i musimy wykorzystać jedynie ścieg zygzakowy oglądamy tutaj.
I żeby już wszystko było jasne -
słowa dwa o oznaczaniu miejsca przyszycia guzika i samym przyszywaniu -
co oglądamy tu.
24. Prasujemy na gotowo i popadamy w zachwyt.
***
I tak kończymy Letnią Szkołę Szycia Anno Domini 2013.
Mój podziw dla Was, Waszego zaangażowania, entuzjazmu, chęci uczenia się i przede wszystkim dla Waszych zdolności (!!!) jest potężny, ogromny, bezkresny.
Czy sobie zdajecie sprawę, że są takie niesamowite osoby, które w czerwcu pierwszy raz siadały do maszyny, w sierpniu szyły swoje pierwsze spódnice, a we wrześniu uszyją bluzkę!!! To jest coś, co zasługuje na ogłuszające brawa i ja je z wielką dumą dla Was biję.
Oczywiście Letnia Szkoła nie kończy się definitywnie, nadal czekam na Wasze zdjęcia, gdzie pokażecie swoje piórniki, topy, fartuszki, spódnice i bluzki. Niech
Galeria Letniej Szkoły Szycia rozrasta się przez cały rok! Mój mail nadal jest dla Was wszystkich miejscem, gdzie można się pochwalić, zadać pytanie, pękać z dumy, bo się Wam coś udało i wyjaśniać wątpliwości.
Mam nadzieję, że zyskaliście nie tylko całe morze nowych umiejętności, ale przede wszystkim zobaczyliście, że szycie to może być źródło wielkiej radości i satysfakcji. Odczarowaliście te kłamliwe teorie, że szycie jest "nie dla mnie".
I ja wiem, że jestem w szyciu wielką tradycjonalistką, żeby nie powiedzieć "starociem zmurszałym" i że kazałam Wam fastrygować, szyć ręcznie, prasować co pięć minut, ale to jest moje codzienne podejście. Uwielbiam sam proces szycia, tworzenia, uzyskanie efektu końcowego to ta przysłowiowa wisienka na torcie - moment na który czekam, ale bynajmniej nie niecierpliwie. Jeśli ktoś zaraził się tym podejściem, będzie mi miło.
I jeszcze jedno. Wielkie podziękowania dla mojego męża!!! Że umożliwił mi zrealizowanie tego szaleńczego planu edukacyjnego. Że w każdy weekend wakacji poświęcał kilka godzin sprawom blogowo-filmowym. Nie jęknął nawet raz. Nie powiedział, że mu się nie chce. Mało tego - kiedy mnie brakowało siły, mobilizował i powtarzał, że to, co robię ma sens. Bardzo dziękuję!
Czy za rok zrobimy Letnią Szkołę Szycia Dla Zaawansowanych? Nie wiem, nie obiecuję, ale też nie mówię nie, bo marzy mi się, żeby uszyć z Wami żakiet z podszewką, jakieś spodnie z fajerwerkami i wodotryskami, żeby zrobić wspólnie wykrój na sukienkę... :)))
Na razie na pewno w planach jest dopieszczenie osób robiących na drutach, bo w wakacje trzymały za nas - szyjących kciuki i jedynie podpatrywały z boku nasze szaleństwa. Jesienią będzie zatem czas na coś Razem Wydzierganego :)