Przenosiny

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stójka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stójka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 października 2012

STÓJKOWY - BARDZO CARSKIE SŁOWO

Z pokręconego (jak zwykle) tytułu zaraz się wytłumaczę, ale dziś wyjątkowo zacznę od odesłania Was hen, hen w wirtualną dal, czyli do Monikowa - znajdziecie tam listę szyjących blogerek. Jeśli ktoś szyje, a go nie ma, to można do Moniki napisać i na pewno lista zostanie uzupełniona. Ale ważniejsze, że ta lista to źródło kipiące wprost inspiracjami. Ostrzeżenie - nie zaczynajcie szperania po wymienionych tam stronach, kiedy macie "tylko chwilkę", to się może źle skończyć.

***
Ponieważ jestem już w pełni świadoma, że to, co ja uszyję, czy wydziergam, to jest w sumie mało ważne, średnio interesujące i całkowicie drugoplanowe, to od razu będzie kot. Może później uda mi się przemycić chociaż pół akapitu na temat szycia.

Kto zagląda na Twittera, ten już widział, ale dla reszty będzie zdjęcie zrobione Małemu przez Ślubnego, w czasie testowania aparatu w nowym telefonie. Co się kotu usłyszało z tyłu, tego nikt nie wie, ale kocio wygląda z takimi uszami, jakby mu silny "mordewind" zawiał:
Foto by Ślubny i jego nowy telefon

I jeszcze będzie kocio w firankach, bo przecież tam można go znaleźć najczęściej:

I zdjęcie, które zostało zrobione jako rogowo-reniferowa wersja "Stworzenia" Michała Anioła, a zatem stworzenie i palec pana :)))))))))))))))))))))))))

A teraz uwaga, bo będę niepostrzeżenie przechodzić od kota do robótek, więc żebyście się przypadkiem nie zorientowali, co się święci - kocio i Błękitna Krew na jednym stole:

***
No to jesteśmy w końcu w klimatach robótkowych i wytłumaczę się z tytułu.
STÓJKOWY (PS. Czy wiecie, że dziś jest Dzień Caps Locka???) - w zaborze rosyjskim szeregowy policjant. W zaborze rosyjskim, czyli myślimy - carsko jest. Stójkowy, czyli przymiotnik od "stójki". Carska stójka, moja stójka w Carskim Mundurku... 

Się zrobiła... ta stójka... żeby ją dunder świsnął. Sama stójka to może nawet niech ocaleje, ale te wszystkie kawałki dokoła stójki, to niech śwista ten dunder. Dwie luzem latające warstwy stójki, do jednej przytwierdzona wypustka, do tego przód Mundurka, do tego odszycie przodu Mundurka, do tego dwie warstwy (na szczęście prawie zespawane ze sobą) spodu zapięcia i nagle to wszystko miało się znaleźć w jednym miejscu, współpracować ze sobą, zgadzać się co do milimetra i układać tak, żeby mucha nie siadała. Fastrygowanie stało się nagle zajęciem nie tylko potrzebnym, ale wręcz niezbędnym dla spokoju mego krawieckiego ducha. Fastrygowałam wszystko ze wszystkim, porządnie i drobnym szwem, bo inaczej się zaczynało rozjeżdżać. O późniejszym wypruwaniu fastrygi mogę epopeję napisać.
Oczywiście po zszyciu okazało się, że wszystko się zgadza co do milimetra, leży, gra i buczy, ale... sama stójka się wysunęła była wzięła paskuda i przez to mam prawy górny brzeg wyżej o 4 milimetry od lewego brzegu. Myśl o rozpruwaniu, układaniu, fastrygowaniu i szyciu jeszcze raz spowodowała atak twórczej paniki myślowej i zamiast poprawiać wszycie stójki, rozprułam jej górny brzeg, przesunęłam wypustkę i zszyłam jeszcze raz, 4 milimetry niżej, niwelując wszelkie rozbieżności i nawet nie tykając miejsc, gdzie miałam więcej niż 2 warstwy materiału. Potrzeba matką wynalazku. Panika matką geniuszy krawieckich.


Pagony sobie zrobiłam nawet z rozpędu. I podszewkę zszyłam do kupy. Mam teraz dwa Mundurki - wierzchni (jesienny) i spodni (letni, bardzo przewiewny :)))
A pisząc o spodzie - lewa strona stójki:

I zostało ustalić długości samego Mundurka i rękawów, połączyć Mundurek wierzchni z podszewką (trzymajcie kciuki), zrobić dziurki i przyszyć guziki. I będzie. Tylko tyle i aż tyle. 

***
A kto wytrwał do końca ten zostanie nagrodzony jesiennymi zdjęciami:
Foto by Ślubny i jego nowy telefon

I nie ma to jak robić zdjęcia robiącym zdjęcia, ale!!! Jak widać na załączonym obrazku Ślubny nosi Morowe Czachy i zaczyna się przymilać w temacie kolejnych spodni i... kurtki (Bartek, dzięki, ta kurtka to przez Ciebie :)))).